
Przeczytałam tą książkę już trzeci raz (pierwszy raz jak miałam chyba 15 lat) i jest to jedna z moich ulubionych książek. Od początku do samego końca trzyma w napięciu. Nie odczuwa się znużenia czytając ją, wręcz nie można się od niej oderwać. Jednak nie jest to typowy horror. Pomysł na książkę może i nie jest nowy ale jak zwykle w przypadku Kinga jest on podany w nowy i porywający sposób. Gorąco polecam wszystkim, a szczególnie tym co nie znają twórczości Stephena Kinga. :)
Fragment:
Nie sposób powiedzieć, skąd wybuchły płomienie. Nagle zapłonęły spodnie i sportowy płaszcz, zaraz po nich stanęły w ogniu włosy. Al cofnął się z krzykiem, odbił od samochodu i zwrócił w stronę Norville'a Batesa, wyciągając ręce przed siebie. Andy znów poczuł miękki ruch ciepła, przesunięcie powietrza, jakby przed nosem przeleciał mu węgielek wystrzelony z prędkością rakiety.
Twarz Ala Steinowitza stanęła w płomieniach.
Przez moment Al stał nieruchomo, wrzeszcząc w przezroczystym całunie ognia - i nagle jego rysy rozpłynęły się, stopiły, pociekły jak parafina.
O, już od dawna chcę to przeczytać ;)
OdpowiedzUsuń