
Książkę „zmierzch” przeczytałam błyskawicznie, zauroczył mnie Edward i było mi mało. Jednak pozostałe części pozostawiają wiele do życzenia, brakuje w nich czegoś, jak byłyby pisane na szybko i autora nie wiedziała co jeszcze wymyśleć, żeby szybko się nie skończyły.
Co zaś się tyczy pierwszej części, to postać Edwarda, jego cynizm i sarkazm, najbardziej mi się podobały. Książka o miłości ale bez zbytniej ckliwości i romantyzmu. Bella też była fajna, taka zwyczajna dziewczyna, wiecznie wpadająca w kłopoty, przewracająca się w najmniej odpowiednich momentach. W przeciwieństwie do innych bohaterek, które to zawsze były ratowane i włos im z głowy nie spadł, autorka nie oszczędziła Belli i to był kolejny plus książki. Dużą zaletą jest też język, naturalne dialogi, często wywołujące uśmiech.
Ocena 5/6
poniedziałek, 01 marca 2010
2010/03/01 18:58:17
Lubię cały cykl:) co poradzę :) 4 część dla mnie najlepsza, druga mnie irytowała,przy trzeciej już było ok.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Ja własnie kończę zmierzch , warto czytac resztę ???
OdpowiedzUsuń