
Scarlett O'Hara to zdecydowanie ciekawa i nieprzeciętna postać, od samego początku, gdy ją poznajemy, wie czego chce i dąży do szczęścia choćby po trupach. Biorąc pod uwagę czasy w których przyszło jej żyć, to była niesamowicie odważna i dumna (czego jej szczerze zazdrościłam). Niestety miała też parę cech przez które mnie irytowała i jej egoizm sprawił, że prawie porzuciłam czytanie. Inne postacie też były ciekawie i takie wyraziste i najbardziej polubiłam słodką Melę, od której emanowała sama dobroć i czasem naiwność (choć wydaje mi się że taka naiwna to ona nie była). Potrafiła zjednać sobie wszystkich ludzi i postawić na swoim w całkowicie inny sposób niż Scarlett. Co zaś się tyczy mężczyzn, to kapitan Rhett Butler zauroczył mnie od samego początku i tylko wzdychanie mi pozostało ehh.
Po za wątkiem miłosnym autorka wspaniale opisała czasy wojny, ludzi wiecznie zapatrzonych wstecz i nie potrafiących odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wszystkim którzy jeszcze nie mieli okazji czytać tej pięknej i niesamowitej powieści bardzo bardzo polecam a sama czekam by wreszcie obejrzeć ekranizację.
Ocena 6/6
sobota, 15 maja 2010
2010/05/15 09:49:06
"Przeminęło z wiatrem" kocham miłością wielką, świetnie napisana, bohaterowie tacy realni. Świetnie opisane czasy. Cudo.... a moja koleżanka(była już ;]) twierdzi, że to szmira...
2010/05/16 01:00:43
Kasiekas - teraz już też moja wielka miłość do tej książki nie zna granic, nie wiem jak mogłam tak długo żyć w nieświadomości
Aga - to jak już zaczniesz to licz się z tym, że na wszystko inne nie starczy ci czasu ;)
Aga - to jak już zaczniesz to licz się z tym, że na wszystko inne nie starczy ci czasu ;)
2010/05/17 17:49:31
Jak ja dawno czytałam "Przeminęło z wiatrem"...:) Wrócę do tej książki na pewno.
A jak byłam "mała" to z ciocią kupowałam kilogram cukierków i oglądałam film :) hi
Pozdrawiam!
A jak byłam "mała" to z ciocią kupowałam kilogram cukierków i oglądałam film :) hi
Pozdrawiam!
Uwielbiam !!!
OdpowiedzUsuńJa już też !!!
OdpowiedzUsuń