
Książka Jodi wciąga bez reszty. Kiedy wydaje nam się, że już poukładaliśmy sobie wszystkie elementy, wtedy nagle kolejny rozdział burzy nam naszą układankę i znów jesteśmy w punkcie wyjścia. Ludzie i ich zachowania nie zmieniają się od wieków i tacy właśnie są bohaterowie książki – nieufni w stosunku do obcych, pełni chęci zemsty, gdy coś nie idzie po ich myśli. Jednak najbardziej to co podoba mi się w książkach Picoult to język: prawniczy, medyczny, policyjny. Czytając odnosi się wrażenie jak by to wszystko było bardzo rzeczywiste, jak byśmy stali gdzieś obok tych wydarzeń i się im bacznie przyglądali. Książka jest rewelacyjna.
sobota, 07 marca 2009
2009/04/13 13:57:39
fajnie przeczytać taką zachęcającą recenzję, jak się "Czarownice..." ma w planie :) dzięki i pozdrawiam :))
2009/04/13 22:43:12
Jak masz w planach to tym bardziej zachęcam :) Ja się teraz biorę po mału za czytanie książki "Sezon czarownicy" Natashy Mostert (ksiązka trochę w innym klimacie ale tak mnie ciągnie jakość do tych czarownic ;)
Hę? Wypisz wymaluj jak film Czarownice z Salem z Winoną Ryder, tylko tam akcja ma miejsce 400 lat temu w USA :/
OdpowiedzUsuńPodobają mi się Twoje recenzje - bez zbędnego gadania, podoba się lub nie i cześć :)