Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 254
Źródło: Biblioteczka własna
Bezgraniczna uległość
Despotyczne żądania
Sublimacja instynktów i...
Miłość przeczuwana podskórnie
Książki o tematyce erotycznej nie
dawno przeżyły swój boom. Teraz gdy seks nie stanowi już tabu,
gdy otwarcie się mówi o pożądaniu, pragnieniach, wydawać by
się mogło, że nic nas już nie zaskoczy. Ja sama do niedawna tak
myślałam, ale się pomyliłam i to bardzo!
Wierzycie w przeznaczenie, w to, że
nic nie dzieje się bez przyczyny? Carrie nie wie co ją tak
przyciągało do literatury erotycznej, ale od kiedy pamięta
uwielbiała zanurzać się w książkach pełnych seksu, wyuzdania,
uwielbiała się w nich zaczytywać i całkowicie zatracać. I nie
wie jak to się stało, że trafia na Jonathana. Czy to los postawił
go na jej drodze?
Jonathan proponuje dziewczynie prosty
układ: ma zostać jego niewolnicą. Początkowo trzy razy w
tygodniu, z czasem co raz częściej. Nie ma w tym żadnych uczuć,
żadnej czułości, tylko pełna uległość, a wszystko określone
regulaminem. W końcu by dwóm stronom było dobrze, i można było
sobie zaufać trzeba wyznaczyć pewne granice, a są one dość cienkie.
Tak zaczyna się historia Carrie,
historia skrępowana „ciasnym gorsetem, skórzanym pasem i
metalowym łańcuchem”.
Muszę powiedzieć, że parę książek
erotycznych zdarzyło mi się ostatnio przeczytać, ale ta historia
jest zupełnie inna. To nie są zwykłe marzenia, fantazje erotyczne,
to czystej postaci BDSM. Pasy, łańcuchy, lateks, pejcze, obroże,
to bicie i poniżanie, to całkowite zniewolenie. „Historia Carrie”
przedstawia nam świat, o którym nie mówi się na co dzień, świat
w którym ból jest nieodłącznym warunkiem pożądania. To bardzo
ograniczony świat, z jednej strony nie każdego stać na pewne
zabawki czy „kupno” niewolnika, a z drugiej strony nie każdy
odważyłby się na zostanie niewolnikiem.
Jestem zaskoczona, spodziewałam się
mocnej rzeczy, ale chyba nie aż takiej. Ale to nie znaczy, że
książka jest zła, w żadnym razie, tylko zdecydowanie nie jest ona
dla każdego! Ja się cieszę, że mogłam pewne rzeczy poznać, choć
momentami trudno było mi uwierzyć, że na coś takiego można się
zgodzić (czyt. pobyt u sir Harolda).
Jeśli jesteście głodni wrażeń,
ciekawi mocnych scen, gdzie instynkty rządzą człowiekiem, gdzie
przemoc fizyczna i psychiczna to podstawa rozkoszy, to polecam wam
„Historie Carrie”. Tu nie ma „owijania w bawełnę”, tu
wszystko jest jasne i zrozumiałe dla każdej ze stron!!! To ostra
jazda, bardzo ostra ….
Książkę przeczytałam dzięki
uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca, za co serdecznie dziękuję!!!!
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,0 cm







