Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść historyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść historyczna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 września 2013

Dynasta Tudorów. Królowa traci głowę – Elizabeth Massie

 
Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 336
Źródło: Biblioteczka własna


Wciągnęła mnie ta seria i to bardzo. Nie dawno miałam okazję czytać pierwszą część - „Król, królowa i królewska faworyta”, która bardzo mi się podobała, dlatego gdy tylko pojawiła się kolejna książka, opisująca losy Henryka VIII, niezwłocznie się za nią zabrałam.

W Anglii zaczyna panować coraz większy zamęt, nic już nie jest pewne, od kiedy król Henryk VIII stracił głowę dla Anny Bolyen. Dogadzając nowej ukochanej, władca zaczyna podejmować coraz bardziej drastyczne decyzje, nie pacząc na skutki swego postępowania. Wygania z zamku królową Katarzynę Aragońską, separując ją od córki, by zmusić ją do oddania korony. Jednak ani ona, ani kościół nie chcą ustąpić i uznać Anny za nową królową.

Henryk zaczyna skłaniać się ku Reformacji, ustanawia też nowego arcybiskupa, by doprowadzić w końcu do ślubu z Anną Bolyen. Zmusza też poddanych do złożenia przysięgi lojalności wobec siebie, ogłaszając się jednocześnie głową kościoła. Każdy kto się sprzeciwi, straci głowę.

Niestety i to nie pomaga, nowa królowa nie może urodzić mu syna, a sam Henryk zaczyna pomału tracić cierpliwość.

„Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę” oparta została na drugim sezonie serialu The Tudors, emitowanego w wielu krajach, i nagrodzonego nagrodą Emmy. Ja jestem coraz bardziej ciekawa serialu, jednak na razie wstrzymam się, aż nie przeczytam wszystkich części „Dynastii Tudorów”.

Pierwsza część bardzo mi się podobała, jednak ta zdecydowanie jest jeszcze lepsza. Król Henryk VIII jest niezwykle ciekawą osobą, która nie uznaje sprzeciwów i która musi mieć wszystko czego tylko zapragnie. Jako osoba bardzo impulsywna, często nie zważa na skutki swoich decyzji. Jednak jak każdy, daje sobą manipulować, co idealnie udaje się Annie Bolyen. Jako namiętna kochanka i „zakazany owoc” potrafi wymóc na królu bardzo złe decyzje, skłonić go do rzeczy sprzecznych z poglądami władcy.

W szkole uczą nas samych suchych faktów, przez co część z nas nie lubi, nie interesuje się historią. Jednak tak przedstawiona, może zainteresować nie jednego z nas. Ja bardzo lubię czytać powieści historyczne i ta również przypadła mi do gustu, zwłaszcza, że oparta jest na prawdziwym życiu Henryka VIII, opowiada historię człowieka, który „zabił swoją żonę, sumienie i poddanych”. To niezwykle interesująca książka, która wciąga od pierwszych stron!

Polecam, wszystkim bez wyjątku! A ja z niecierpliwością czekam no kolejny tom.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harlequin/Mira, za co serdecznie dziękuję!!!

Książka bierze udział w wyzwaniu: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,2 cm (102,7cm)

czwartek, 8 sierpnia 2013

Dynastia Tudorów. Król, królowa i królewska faworyta – Anne Gracie


Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 367
Źródło: Biblioteczka własna


Szesnastowieczna Anglia to jeden z moich ulubionych okresów historycznych, panowanie Henryka VIII, który dzięki namiętnością zmienia bieg historii, który pomimo młodego wieku rządzi z wielką pasją i zaangażowaniem. Gdy tylko usłyszałam o tej książce wiedziałam, że muszę ją mieć, że jest to książka dla mnie.

Katarzyna Aragońska już od pewnego czasu jest niezadowolona, jej mąż Henryk VIII od dawna nie spełnia małżeńskich obowiązków, a ona nadal najbardziej pragnie dać mu syna, dziedzica tronu. I chociaż wie, że jest zdradzana, to wybacza królowi jego małe „skoki w bok”, wiedząc że nic one nie znaczą. A król Henryk?

Jest młody, silny, pełen ambicji i emocji i jedyne na czym naprawdę mu zależy to rozwód z Katarzyną. Od kiedy poznał Annę Boleyn stracił zupełnie dla niej głowę, dlatego zlecił swojemu kardynałowi by uzyskał on zgodę papieża na unieważnienie królewskiego ślubu. Wosley choć robi co może, niestety ma pewne problemy z uzyskaniem pozytywnej odpowiedzi, do tego ktoś podkopuje jego pozycje na dworze i robi wszystko by król przestał mu ufać.

Zaczyna narastać co raz większy konflikt między dworem a Kościołem, zawarte sojusze zmieniają się z dnia na dzień, jednak Henryk rządzi tak jak żyje – z pasją i namiętnością!

„Powieść oparta jest na pierwszym sezonie superprodukcji The Tudors, nadawanej w wielu krajach i kilkukrotnie nagrodzonej nagrodą Emmy.” I tu miałam pewne malutkie obawy, bo jakoś do tej pory nie miałam zbyt dobrych doświadczeń, kiedy to książka powstawała na podstawie serialu, na szczęście tym razem moje obawy się nie spełniły. Anne Gracie stworzyła świetną powieść historyczną.

W książce znajdziemy wiele faktów historycznych, jednak najważniejsza jest tu namiętność, jaka zawładnęła Henrykiem. Jego miłość która zmienia bieg historii, walka, dążenie do celu, intrygi. Poznajemy wielu różnych bohaterów, oprócz króla, autorka przybliża nam bliżej postać Katarzyny Aragońskiej, której nie sposób nie współczuć, która naprawdę kochała króla i pragnęła mu dać syna. Anna Boleyn, kochanka króla, która pod wpływem ojca i wuja, miała znaczny wpływ na decyzje Henryka. Kardynał Wosley i wielu innych, oni wszyscy żyli i działali tak, by dobrze im było, by żyć w łasce króla.

„Dynastia Tudorów. Król, królowa i królewska faworyta” Anne Gracie to bardzo dobrze napisana powieść, którą czyta się jednym tchem. Książka wciąga tak, że nie można jej odłożyć ani na chwilę. Strasznie byłam ciekawa jak potoczą się losy Katarzyny, co będzie z innymi bohaterami, a teraz to już nie mogę doczekać się kolejnej części!!! Serialu nie miałam przyjemności jeszcze oglądać, ale myślę, że poczekam aż przeczytam wszystkie części książki, żeby nie zepsuć sobie przyjemności czytania.

Polecam „”Dynastię Tudorów” nie tylko fanom powieści historycznych, do tego wydanie - bardzo dobre, zawierające zdjęcia z serialu na skrzydełkach okładki – aż chce się czytać i zanurzyć w ten niesamowity świat, w historię pisaną namiętnością!

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harlequin/Mira, za co serdecznie dziękuję!!!


Książka bierze udział w wyzwaniu: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,5 cm

środa, 19 września 2012

Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie – Małgorzata Gutowska-Adamczyk


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 464
Źródło: Biblioteczka własna

Pierwszy tom „Cukierni...” czytałam prawie rok temu, dzięki wielu pozytywnym opiniom, sięgnęłam po niego, a następnie bardzo szybko zaopatrzyłam się w dwa kolejne tomy. Jednak trochę przyszło im poczekać na półce, bo zawsze coś innego wpadało w moje ręce, jakaś książka do recenzji, nowość, którą bardzo pragnęłam. Ale w końcu przyszedł czas na „Cieślaków” i ich historię.

I tak poznajemy dalsze losy Marianny, która uciekła do Stanów Zjednoczonych i tam urodziła syna – Paula Connora. Paula, który po wielu latach przybywa do Polski, by spełnić swój obowiązek wobec kraju i choć początkowo nie do końca czuje się on Polakiem, to jednak z czasem wie, że więcej łączy go z tym krajem, niż z Ameryką. Uczestniczymy też w życiu Kingi Toroszczyn, która ponownie układa sobie życie, ponownie wychodzi za mąż za człowieka, którego jej środowisko mogłoby nie uznać. Jednak przyszły takie czasy, że Kindze to właściwie nie robi wielkiej różnicy.

Jednak najważniejsze w tej części były dla mnie dzieje Grażyny Toroszczyn – Giny Weylan, dzięki której mogłam odkrywać niezapomniane lata dwudzieste. To ona, idąc w ślady matki, nie bała się wkroczyć w dorosłość, nie bała się ludzi i tego, czego się po niej oczekuje, tylko z wielkim uporem spełniała swoje marzenia. I to dzięki niej – kobiecie silnej i niezależnej, możemy obserwować rozwój polskiego teatru, kina i kabaretu.

Małgorzata Gutowska-Adamczyk po raz kolejny stworzyła niesamowite dzieło, splotła tak wiele historii, wydarzeń w jedną całość. Pięknie osadziła wydarzenia na tle polskiej historii. Chociaż w tej części troszkę zabrakło mi Igi i poszukiwań pierścienia – było ich zdecydowanie za mało.

Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie” to pięknie napisana historia, historia końca rodu Zajezierskich i początku rodu Cieślaków. Napisana z wielką dbałością o szczegóły, z wielkim realizmem, niepozwalająca na dłuższe przerwy w czytaniu. I tym razem, z całą pewnością nie będę czekała kolejnego całego roku, by poznać trzecią i ostatnią część.

czwartek, 3 maja 2012

Kłopotliwy dług księżnej – Nicola Cornick




Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 380
Źródło: Biblioteczka własna


Majówkę można spędzać na wiele sposobów, jedni wykorzystują ten czas na odwiedzanie rodziny, inni całkowicie poświęcają się swoim pasjom, a jeszcze inni pracują. Ja niestety zaliczam się do tej ostatniej grupy, i choć pogoda taka cudna, słońce grzeje jak szalone, to niestety przyszło mi spędzać ten czas w budynku, z dala od całej tej zieleni i cudów natury. Ale żeby nie było, to trochę czasu na książkę znalazłam, a jak, samą pracą żyć nie można !!!

Księżna Isabella Di Cassilis całe życie poświęcała się dla rodziny, musiała zostawić ukochanego przed ołtarzem, bez żadnego wyjaśnienia. Ojciec jasno postawił sprawę, albo wyjdzie ona za księcia a ten spłaci ich długi, albo ... Tak właściwie nie było drugiego albo, musiała ona oddać się temu człowiekowi, który nie tylko jej nie szanował, ale tez już od samego początku, niszczył jej reputację. A sama Issabella, wiele by oddała, byle tylko móc żyć z hrabią Marcusem Ellis, jednak rodzina była dla niej ważniejsza, od własnego szczęścia. Na szczęście, książę po 12 latach w końcu umiera, jednak zostawia żonę z ogromnymi długami.

Księżna nie ma wyjścia, musi spłacić wierzycieli, albo trafi do więzienia. Jednak żeby spłacić, musi odebrać i sprzedać spadek, a żeby to zrobić, na jakiś czas swoje długi musi oddać komuś innemu. I tak trafia do więzienia Fleet, gdzie szuka jakiegoś biedaka na męża, który przyjemnie jej długi. Wszystko musi odbyć się po cichu, gdyż gdyby ta sprawa wyszła na jaw, to nie tylko Isabell by się skompromitowała, ale jeszcze trafiła do więzienia za oszustwo. Niestety los prowadzi ją prosto w ręce hrabiego Marcusa, który godzi się nie tylko zostać jej mężem ale tez przejąć wszystkie zobowiązania.

Dlaczego niestety? Issabell nie wie, że Marcuss tylko udaje więźnia, prowadząc tanje śledztwo w więzieniu, i że nie ciąży na nim żaden wyrok. I, że  godząc się na ten ślub, ma  on zamiar w końcu zemścić się za zostawienie go przed ołtarzem. A tam, gdzie w grę wchodzą uczucia, tam wiele może się zdarzyć.

Uwielbiam czytać powieści historyczne, te wszystkie skandale, intrygi, plotki i pomówienia. A już XIX - sto wieczna Anglia to jest to, co uwielbiam najbardziej ! chyba nigdy mi się nie znudzi, biorąc pod uwagę, że był to czas, kiedy wszyscy żyli życiem innych, liczyła się tylko pozycja społeczna i zaproszenia na bale.  No i szczęście dzieci, a właściwie to ich dobro, bo nie można mówić o szczęściu, kiedy rodzice wydają córki dla tytułów i pieniędzy, lub gdy przyszły mąż kupuje żonę za spłatę długów. A hazard w tych czasach bardzo dobrze się miał, i wiele ludzi niestety wpadało w jego szpony.

„Kłopotliwy dług księżnej” to książka, która dostarcza rozrywki na najwyższym poziome, nie tylko wspaniale oddając realia życia w XIX wiecznym Londynie, ale też dzięki wspaniale zaplanowanej intrydze, chęci zemsty, no i skandalom. Ojciec sprzedaje córkę, siostra sprzedaje siostrę, brat sprzeda wszystko by tylko móc dalej grać i pić. Nicola Cornick napisała powieść, którą czyta się z zapartym tchem, w której obok całej tej otoczki, ogłady i obłudy, życiem rządzi miłość i pożądanie, w której wszystko jest możliwe, a bohaterowie żyją chwilą, i kolejnym skandalem.

Polecam, wszystkim fanom powieści historycznych, a ja muszę rozejrzeć się za innymi książkami tej autorki :)

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harlequin/Mira, za co serdecznie dziękuję !

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Słodycz zemsty – Rosemary Rogers


 
Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 396
Źródło: Biblioteczka własna

Po ostatnio czytanej książce, postanowiłam nie zmienić zbytnio klimatu i nadal pozostać w Anglii, tylko w czasach troszeczkę wcześniejszych, bo na początku XIX wieku, kiedy to nadeszły czasy wielkich rewolucji. Dla mnie w ogóle Anglia to kraj, w którym bym chciała się urodzić i mieszkać, najlepiej w czasach wiktoriańskich. Niestety tak się nie stało, więc nie pozostaje mi nic innego, jak chociaż czytać na ten temat.

Celia St. Remy Sinclair przybywa do Anglii by pomścić śmierć matki. To zaledwie dwudziestojednoletnia panna, której nie brakuje odwagi, by samej przypłynąć, aż z Ameryki. Ale w końcu poprzysięgła sobie, że zrobi wszystko by lord Northington, odpowiedział, za krzywdy jakie wyrządził jej rodzinie i pewnie innym też, biorąc pod uwagę, jakim bezwzględnym człowiekiem jest. Celi nigdy nie zapomni tego widoku, jak ujrzała martwego Petera na podłodze. Zginął bo stanął w obronie jej matki, którą brutalnie zgwałcił ten człowiek. Niedługo potem jej matka też umiera, a Celia wychowywana jest przez siostry zakonne.

Teraz po przybyciu do Anglii Celia znajduje schronienie u swojej matki chrzestnej, Jacqueline, która nie tylko wprowadza ją w świat towarzyski Londynu, ale traktuje jak własną córkę. A Celia – ma wyrzuty sumienia, że oszukuje ludzi, którzy tak dobrze ją przyjęli, ale wie też, że na razie nie może nikomu zdradzić powodu swojego przybycia.

Obracając się w towarzystwie z wyższych sfer, bardzo szybko udaje jej się nawiązać kontakt z Colterem Northingtonem, synem mordercy jej matki, i to na nim planuje się ona zemścić. Jednak im bardziej go poznaje tym większy czuje do niego pociąg. A sam Colter, jest zachwycony wręcz tą przepiękną amerykanką o dość ciętym języku, jednak nie jest on do końca pewien, czy nie ma ona powiązań z rewolucjonistami, pragnącymi wprowadzić reformy społeczne w Anglii.

Czy uda się Celi pomścić śmierć matki? Czy lord Northingtonem odpowie za swoje grzechy? Tego nie zdradzę, ale mogę powiedzieć, że nudzić się nie będziecie.

To moja pierwsza książka Rosemary Rogers i z całą pewnością nie ostatnia. Bardzo liczyłam na ogromną dawkę miłości i nienawiści, pożądania i bólu - i dokładnie to otrzymałam. Bawiłam się na balach, brałam udział w przejażdżkach konnych, ale przede wszystkim byłam świadkiem wielkiej intrygi, zmian jakie szykowały się w Anglii.  Autorka świetnie połączyła dwa wątki – miłość do kobiety i miłość do kraju.

No właśnie, bo "Słodycz zemsty" to nie tylko książka w której znajdziemy miłość i zabawę. Autorka przemyciła nam w treści bardzo ważne wydarzenia, jakie działy się w tym czasie w Anglii. Początek XIX wieku to czas rewolucji, czas  rodzącej się świadomości klasy robotniczej.

Polecam wszystkim tym, którzy mają ochotę na dobry romans historyczny, ale też na intrygę snutą nie tylko przez Celię. Zapewniam, że będziecie się naprawdę dobrze bawili !!!

Za książkę serdecznie dziękuję p. Monice z Wydawnictwa Harlequin/Mira !!!

środa, 2 listopada 2011

Mistyfikacja – Candance Camp


 
Wydawnictwo : Mira
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 444
Źródło: Biblioteczka własna


Uwielbiam czytać książki, których akcja dzieje się w innym świecie, a raczej w innej, bardzo odległej epoce, a dla mnie to prawie to samo. Candance Camp miałam przyjemność poznać dzięki książce „Tajemnica panny Hamilton” i bez wahania, czy chwili zastanowienia sięgnęłam po kolejną jej książkę. Pani Camp zaczęła pisać już, gdy miała 10 lat, początkowo  traktując pisanie jako hobby, jednak po studiach zrozumiała, że cały swój czas chce poświęcić pisaniu. Jak dla mnie, to była świetna decyzja, dzięki której, teraz mogę spędzać niesamowite chwile, z wyjątkowymi bohaterami, w dość niecodziennych sceneriach. 

Camilla Ferrand trochę namieszała w swoim życiu, a raczej w życiu swojej rodziny. By nie martwić więcej dziadka i by zrobić na złość  ciotce, naopowiadała wszystkim jakiego to wspaniałego mężczyznę spotkała na swojej drodze i jaki to on nie jest cudowny. Teraz jadąc do domu nie wie, jak wybrnąć ze swoich drobnych kłamstewek. Jednak w czasie podróży spotyka ją dość niemiła niespodzianka – najpierw jej woźnica gubi drogę w ciemnościach, a później wpada w sam środek pościgu i strzelaniny. Kiedy udaje się w końcu Camilli uciec sama nie wie jak, ale zawiera układ, który namiesza jeszcze więcej w jej życiu. 

Nowo poznany Benedict godzi zostać się jej narzeczonym na pokaz, za pewna sumę. Jednak Camilla, która jest przekonana, że wynajęła zwykłego oszusta i złodzieja, nie zdaje sobie sprawy, kogo tak naprawdę wprowadza do domu. A Benedictowi ten układ jest bardzo na rękę, by bez podejrzeń wejść do domu bardzo szanowanej rodziny i  móc wytropić niebezpieczny spisek, który stanowi zagrożenie dla kraju. 

A to dopiero początek, bujna wyobraźnia w tej rodzinie jest chyba dziedziczna i tak Benedict z narzeczonego szybko awansuje na męża, co wszystko jeszcze bardziej komplikuje, biorąc pod uwagę etykietę i to, że tych dwoje od samego początku serdecznie się nie znosi.

Dla mnie to kolejny bardzo dobry romans historyczny, który nie tylko idealnie oddaje realia panujące w danej epoce, ale przede wszystkim, dzięki świetnie zaplanowanej intrydze, zapewnia moc wrażeń. Autora potrafi naprawdę nieźle namieszać i to już od pierwszych stron. A do tego bohaterowie, szczególnie kobiety, są świetnie przedstawieni. Candace Camp  pokazuje nam silne kobiety, które wiedzą czego chcą, które nie chcą się podporządkować panującym zwyczajom, które nie boja się hańby, tylko dlatego, że czegoś nie wypada. Kobiety, które nie boją się mówić tego, co naprawdę myślą, nie boją się wyruszyć ukochanemu na pomoc, choć wiele mogą stracić. 

Autorka potrafi też świetnie pokazywać uczucia, wręcz widać jak one się rodzą, bo w końcu każdy wie, że od nienawiści do miłości jest tylko jeden krok, a te dwa uczucia są najsilniejszymi, jakie człowiek może przeżywać. A i sceny miłosne są na wysokim poziome i bardzo pobudzają wyobraźnię :)

Dla mnie książki pani Candance Camp to nie tylko wspaniała przygoda, dzięki której mogę poznać obyczaje i realia innej epoki, zwiedzić miejsca dla mnie tak odległe, ale też książki, które zawierają dużą dawkę emocji, i w których nie sposób nie kibicować głównym bohaterom.  Z całą pewnością pani Camp zalicza się do moich ulubionych autorek romansów historycznych i po każdej przeczytanej jej książce, mam ochotę na więcej. Dlatego polecam wszystkim tym, którzy mają ochotę na chwilę uniesienia, na romans pełen przygód, i poznanie rodziny, w której nie brakuje tajemnic !!!

Ocena 9/10

Książkę  przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harlequin/Mira, za co serdecznie dziękuję !!!

niedziela, 2 października 2011

Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy – Małgorzata Gutowska - Adamczyk


 
Wydawnictwo: WNK
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 466
Źródło: Biblioteczka własna


„Cukiernia pod Amorem” to kolejna książka, którą kupiłam pod wpływem wielu pozytywnych recenzji, których naczytałam się na blogach. Kupiłam ją już dawno temu, kiedy pojawiała się ona wszędzie, i wszędzie było o niej głośno, jednak cały czas odkładałam ją na później, obawiając się czy aby mi się też spodoba. A teraz czym prędzej będę musiała się zaopatrzyć w kolejną cześć.
Iga każde wakacje spędza w rodzinnym Gutowie, chodź studiuje w wielkim mieście, to wie, że jej miejsce jest tu, w tej małej mieścinie, w rodzinnej cukierni. Nie zależy jej na wielkiej karierze, na pracy dla wielkiej korporacji, zdecydowanie woli pracować dla siebie, i rozwijać rodzinny biznes. I tak razem z ojcem i babką robią wszystko by ich cukiernia nie tylko przynosiła jak największe zyski, ale też by ludziom naprawdę smakowały wyroby cukiernicze, by miło spędzali czas w kawiarnianym ogródku. Niestety babcia pewnego dnia dostaje wylewu, a archeolodzy przekopując Gutowo, dokonują niezwykłego odkrycia.
Co wspólnego ma babcia i tajemnicze odkrycie ? Pierścień odnaleziony przez archeologów należał dawno temu do rodziny babci, aż pewnego dnia zaginął w tajemniczych okolicznościach. Teraz Iga za wszelką cenę chce się dowiedzieć jego historii a przy okazji poznać bliżej historię własnej rodziny, silnych kobiet i ich namiętności.
Zaczynając książkę czekałam na to by zachwyciła mnie tak samo, jak innych, by pochłonęła mnie totalnie. Nie wiem czego tak do końca się po niej spodziewałam i sama nie wiem, w którym momencie przepadłam na dobre. Ot niby zwykła historia rodzina, ale te dworki dziewiętnastowieczne, życie na prowincji, to jest naprawdę coś. Autorka świetnie oddała realia tej epoki, jej koloryt. Kobiety, choć podporządkowane mężczyzną, to jednak one rządziły wszystkim, to na ich głowach było utrzymanie rodziny. I choć wielokrotnie chciały, by ich dzieci, by ich córki, nie popełniały tych samych błędów, to jednak nie dało się ich przed tym ustrzec. Ale dzięki temu też były one z pokolenia na pokolenie co raz silniejsze i co raz mądrzejsze.
„Cukiernia pod Amorem” to bardzo mądra i barwna historia o kobietach i ich mężczyznach, o rodzie Zajezierskich na tle przełomowych wydarzeń historycznych. I choć nie do końca umiem sprecyzować to, co mnie tak bardzo urzekło w tej książce, to jednak wiem, że koniecznie muszę zapoznać się z dalszą historią rodziny. Autorka postąpiła bardzo nieładnie, kończąc książkę w tak ważnym momencie ! I teraz jak tu nie kupić kolejnej części?
Mówi się, że apetyt rośnie w miarę czytania i w tym przypadku zdecydowanie tak jest. Ja mam apetyt na więcej !!!

Ocena 9,5/10

środa, 29 czerwca 2011

Tajemnica panny Hamilton – Candace Camp




Wydawnictwo: Harlequin/Mira
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 448
Źródło: Biblioteczka własna


Bardzo dawno już nie czytałam żadnej powieści historycznej, której akacja rozgrywałaby się w epoce wiktoriańskiej. A to takie piękne czasy były. Anglia, kraj w którym obowiązuje wiele konwenansów społecznych, damy muszą być pracowite, muszą strzec domowego ciepła,  jak i dawać przykład największej moralności. Panowie to prawdziwi dżentelmeni, szlachetni, uprzejmi, wspaniałomyślni. Ach jak by się chciało żyć w tych czasach, gdzie honor naprawdę wiele znaczył, a panowie dbali o reputację swoich dam. Jednak jak to w życiu bywa, często kończyło się to tylko, na zachowywaniu pozorów.
Priscilla Hamilton – panna z dobrego domu, marząca o wielkich podróżach i przygodach. Niestety, w czasach w których przyszło jej żyć, musi bardzo staranie ukrywać swoje największe marzenia. Jednak gdy ma się tak wspaniałego ojca – naukowca, i bardzo dyskretną guwernantkę, można choć trochę je spełniać. I tak Priscilla pisze niesamowite książki, przelewając swoje pragnienia na  papier. Niestety książki wydaje pod pseudonimem, gdyż prawdziwej damie nie przystoi takie zajęcie, i mogło by to wywołać wielki skandal.
Pewnego wieczoru, Priscilla słyszy głośne pukanie do drzwi. Pora już trochę późna na wizyty towarzyskie, więc z całą pewnością coś się musiało stać. Bez chwili zastanowienia młoda dama biegnie zobaczyć, kogo przywiało o tej porze. Gdy otwiera drzwi, sama nie może uwierzyć w to co widzi, czy to sen czy jawa, a może to tylko jej wyobraźnia? Na progu domu stoi nagi mężczyzna, wyczerpany i oszołomiony. Bez chwili wahania postanawia mu pomóc, i koniecznie zabrać z progu domu, w końcu ktoś by mógł go zobaczyć i dopiero wybuch by skandal. Ojciec Priscili wierzy w intuicję córki, wie że musiało zdarzyć się coś złego i stara się jak może by pomóc nieznajomemu, jednak guwernantka jest pełna obaw czy aby jakiegoś przestępcy nie wpuszczają do domu. Po ciężkiej nocy okazuje się, że piękny nieznajomy jest ... no właśnie, kim jest, bo on nic nie pamięta. I tak po części spełniają się najskrytsze marzenia panny z dobrego domu, która w raz przybyszem, wędruje po nienajlepszych dzielnicach Anglii, by dowiedzieć się dlaczego, ktoś go porwał i chciał go zabić. Takich przygód i emocji panna Hamilton długo nie zapomni, a cudowny nieznajomy już na zawszę zmieni jej życie.
Świetna książka, idealna na wakacje, na słoneczne popołudnie, przy której nie można się nudzić. Tajemnic jest dużo, a przygód jeszcze więcej. No i sam wstęp, byłam naprawdę zaskoczona, bo spodziewałam się jakiś opisów z życia w wiktoriańskiej Anglii, a tu na dzień dobry taka niespodzianka. Autorka stworzyła naprawdę niezłą powieść, serwując nam niezapomniane spacery, wizyty towarzyskie, i uczestnictwo w balach. Nie brakuje też miłości i pożądania, które pięknie dopełniają całości, jednak nie są tu najważniejsze. Na duży plus zasługują też bohaterowie, postać pana Hamiltona, przesympatycznego naukowca, którego często trzeba sprowadzać na ziemię,  Priscilla, która wbrew temu co mówi, często kieruje się emocjami i nie potrafi usiedzieć na miejscu. Tajemniczy nieznajomy, guwernantka, znajomy doktor oni wszyscy to naprawdę dobre towarzystwo, którego nie da się nie lubić.
Polecam wszystkim, którzy mają ochotę na książkę pełną przygód,  konwenansów społecznych, miłości i pożądania, w której nie brakuje humoru  a wydarzenia dynamicznie następują, jedno po drugim.
Ocena 9/10

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harlequin/Mira, za co serdecznie dziękuję !!!