Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura erotyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura erotyczna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2013

Historia Carrie – Molly Weatherfield


Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 254
Źródło: Biblioteczka własna


Bezgraniczna uległość
Despotyczne żądania
Sublimacja instynktów i...
Miłość przeczuwana podskórnie

Książki o tematyce erotycznej nie dawno przeżyły swój boom. Teraz gdy seks nie stanowi już tabu, gdy otwarcie się mówi o pożądaniu, pragnieniach, wydawać by się mogło, że nic nas już nie zaskoczy. Ja sama do niedawna tak myślałam, ale się pomyliłam i to bardzo!

Wierzycie w przeznaczenie, w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny? Carrie nie wie co ją tak przyciągało do literatury erotycznej, ale od kiedy pamięta uwielbiała zanurzać się w książkach pełnych seksu, wyuzdania, uwielbiała się w nich zaczytywać i całkowicie zatracać. I nie wie jak to się stało, że trafia na Jonathana. Czy to los postawił go na jej drodze?

Jonathan proponuje dziewczynie prosty układ: ma zostać jego niewolnicą. Początkowo trzy razy w tygodniu, z czasem co raz częściej. Nie ma w tym żadnych uczuć, żadnej czułości, tylko pełna uległość, a wszystko określone regulaminem. W końcu by dwóm stronom było dobrze, i można było sobie zaufać trzeba wyznaczyć pewne granice, a są one dość cienkie.

Tak zaczyna się historia Carrie, historia skrępowana „ciasnym gorsetem, skórzanym pasem i metalowym łańcuchem”.

Muszę powiedzieć, że parę książek erotycznych zdarzyło mi się ostatnio przeczytać, ale ta historia jest zupełnie inna. To nie są zwykłe marzenia, fantazje erotyczne, to czystej postaci BDSM. Pasy, łańcuchy, lateks, pejcze, obroże, to bicie i poniżanie, to całkowite zniewolenie. „Historia Carrie” przedstawia nam świat, o którym nie mówi się na co dzień, świat w którym ból jest nieodłącznym warunkiem pożądania. To bardzo ograniczony świat, z jednej strony nie każdego stać na pewne zabawki czy „kupno” niewolnika, a z drugiej strony nie każdy odważyłby się na zostanie niewolnikiem.

Jestem zaskoczona, spodziewałam się mocnej rzeczy, ale chyba nie aż takiej. Ale to nie znaczy, że książka jest zła, w żadnym razie, tylko zdecydowanie nie jest ona dla każdego! Ja się cieszę, że mogłam pewne rzeczy poznać, choć momentami trudno było mi uwierzyć, że na coś takiego można się zgodzić (czyt. pobyt u sir Harolda).

Jeśli jesteście głodni wrażeń, ciekawi mocnych scen, gdzie instynkty rządzą człowiekiem, gdzie przemoc fizyczna i psychiczna to podstawa rozkoszy, to polecam wam „Historie Carrie”. Tu nie ma „owijania w bawełnę”, tu wszystko jest jasne i zrozumiałe dla każdej ze stron!!! To ostra jazda, bardzo ostra ….


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca, za co serdecznie dziękuję!!!!


Książka bierze udział w wyzwaniu: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,0 cm