niedziela, 11 listopada 2012

Weganizm. Schudnij, uzdrów ciało, zmień świat. - Kathy Freston


Rok wydania: 2012
Liczba stron: 321
Źródło: Biblioteczka własna


Ostatnio w moje ręce trafiła książka Kathy Freston, dotycząca weganizmu. Jako zdeklarowana miłośniczka mięsa, a w szczególności ryb, byłam bardzo ciekawa, co takiego może mi zaproponować autorka, czy jest w stanie przekonać mnie do zmiany nawyków żywieniowych.

„Schudnij, uzdrów ciało, zmień świat” to główne założenia przejścia na weganizm. Autorka już od samego początku mówi nam, że w książce tej chodzi o zwrot, o wprowadzenie zmian, w tempie nam odpowiadającym. I wcale nie chodzi jej o drastyczne zmiany, ale o wzięcie zdrowia we własne ręce. Składa nam ona dziesięć obietnic, które przybliżą nam lepiej dietę roślinną oraz pokażą, że przebudzenie jest możliwe. A co to za obietnice? Co dzięki nim zyskamy?. W dziesięciu rozdziałach autorka udowadnia nam, że dzięki przejściu na weganizm, nie tylko schudniemy, ale też obniżymy ryzyko zachorowania na raka, choroby serca, cukrzycę, zaoszczędzimy pieniądze, pomożemy zmniejszyć cierpienia zwierząt.

Niektórzy nie wyobrażają sobie życia bez mięsa czy produkty pochodzenia zwierzęcego, często nie żałując sobie tłustych posiłków. A co z tego wynika? Złe żywienie, powoduje, że wiecznie czujemy się głodni, po czym podjadamy, a to znów prowadzi do nadwagi i w konsekwencji do chorób serca. Brak błonnika i nadmiar tłuszczu zdecydowanie szkodzi naszemu zdrowiu. Błonnik nie tylko redukuje nadmiar cholesterolu i utrzymuje go w normie, ale również powoduje uczucie sytości, zatrzymuje też wodę dzięki czemu nasz żołądek jest pełny, co z kolei powoduje brak przybierania na wadze.

Ale nie tylko błonnik jest ważny, autorka udowadnia nam, że mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego przyczyniają się nie tylko do otyłości i chorób serca ale też powodują raka (a wszystko między innymi przez kazeinę). „Poprzez zmianę diety na pełnowartościową, wegetariańską możemy zredukować szanse zachorowania na raka o 40%, choroby serca o 50% a cukrzycę o 60%”. Jedzenie pożywienia, które wyklucza niezdrowe pokarmy, może zmienić bieg naszego życia.

Oprócz zmian zdrowotnych, po przejściu na weganizm, autorka mówi nam o zlikwidowaniu cierpienia wśród zwierząt, oraz o mniejszym zanieczyszczeniu środowiska, czy możliwości wykarmiania głodujących. I tu osobiście nie do końca się zgadzam z autorką, jako zootechnik wiem, jak wygląda produkcja zwierzęca, wiem też, że nie można jej całkowicie zlikwidować.

„Weganizm. Schudnij, uzdrów ciało, zmień świat” to bardzo ciekawa książka, która może mieć naprawdę duży wpływ na nasze życie, pomoże nam zrozumieć jak ważne jest, by spożywać duże ilości pokarmów roślinnych. I choć weganką raczej nie zostanę, to w moich posiłkach na pewno więcej będzie warzyw, owoców, produktów zbożowych. Autorka uświadomiła mi jak ubogie do tej pory było moje jedzenie, jak wiele tracę, poprzez skupianie się na produktach mięsnych, jak poważne w skutkach może być nie spożywanie dużych ilości błonnika. A przede wszystkim jak smaczne mogą stać się moje posiłki :)

Polecam, to naprawdę ciekawa książka, która może niektórym przedłużyć życie!

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Studio Astropsychologii, za co serdecznie dziękuję !!!

15 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że już od dłuższego czasu przymierzam się do przerzucenia się na wegetarianizm, więc zapewne sięgnę po tą książkę jeżeli uda mi się ją gdzieś dostać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powyższa publikacja zapewne jest interesująca i ja osobiście z czystej ciekawości ją przejrzę, jeśli tylko spotkam ją w księgarni, ale co do wprowadzenia tej diety w życie, to się jeszcze zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jej nie wprowadzę w życie, ale na pewno mocno zmodyfikuję moje jedzenie ;)

      Usuń
  3. Książki z tej dziedziny są interesujące, poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawniej książka pewnie by mnie zainteresowała ze względu na weganizm, ale teraz niestety mówię pas.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba póki co to nie dla mnie pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za tłustym jedzeniem, ale niestety bez kurczaka i serów nie wyobrażam sobie życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, a z drugiej strony szkoda ;)

      Usuń
  7. Raczej nie sięgam po tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. SUPER!
    Tak, na tą recenzję czekałam ostatnio najbardziej i nie zawiodłam się. Wiem, że kupię książkę :)

    OdpowiedzUsuń