niedziela, 24 marca 2013

Eragon – Christopher Paolini

 
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2002
Liczba stron: 495
Źródło: Biblioteczka kuzynki M. :)


Bardzo dawno temu, za siedmioma górami …. chociaż może nie aż tak dawno i nie za górami, byłam w kinie na filmie „Eragon”. Nie wiem dlaczego, ale jakoś szczególnie mnie ten film nie zachwycił, nie wspominam go za dobrze, dlatego gdy kuzynka zaproponowała mi książkę, byłam trochę sceptyczna. Jednak duża zachęta z jej strony, plus moja wrodzona ciekawość, spowodowały, że jednak po książkę sięgnęłam.

Mało jest takich osób, które nie bałyby się same wybierać do Kośćca, i mało kto wierzy, że można stamtąd wrócić żywym. Jednak Eragon to odważny młodzieniec, który wie, że rodzina sama się nie wykarmi. Mieszka on razem z wujem i kuzynem, niestety nie wie kto jest jego ojcem, a i matki już nie ma, dlatego robi wszystko by przetrwać. I właśnie podczas jednej z wypraw znajduje on dość dziwny niebieski kamień, który z czasem okazuje się smoczym jajem.

Saphira, to piękna i mądra smoczyca, która wybrała sobie Eragona na jeźdźca. To wyjątkowy zaszczyt, gdyż nie każdy jest godzien by dosiąść smoka, by razem walczyć o sprawiedliwość. I tak jak smoczyca rośnie, tak Eragon dojrzewa i uczy się bycia Jeźdźcem. Niestety to dojrzewanie przychodzi za szybko, dwaj Cienie zabijają mu wuja, a jemu przychodzi uciekać, gdyż król ma plany względem Saphiry i Eragona!

Do przeczytania tej książki oprócz namowy kuzynki, przekonał mnie też wiek autora. Christopher Paolini miał piętnaście lat, kiedy napisał „Eragona” i jestem pełna podziwu, że w tak młodym wieku wymyślił coś takiego. I choć niektórzy krytykują, że jest to zlepek różnych książek fantasy, że książka jest przewidywalna, to jednak nikt z tych osób nie stworzył takiej książki, nie wymyślił Imperium pełnego Urgali, Cieni, czy Krasnoludów.

„Eragon” napisany jest prostym językiem, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Nie brakuje wrażeń, niesamowitej podróży, ale przede wszystkim niezwykle mądrej smoczycy Saphiry. Sama jedną taka posiadam na plecach, więc tym bardziej ta mi się podobała. Polubiłam Eragona, Broma, starą czarownicę. Dlatego z chęcią sięgnę po kolejną książkę „Najstarszego”. Jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy chłopca i jego smoka, czy Eragon w końcu dojrzeje, co się stanie z pozostałymi dwoma jajami smoczymi. No i już nie mogę się doczekać wybranki Eragona!


Książka bierze udział w wyzwaniu: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,8 cm

32 komentarze:

  1. Ja nie przeczytam z uwagi właśnie na młody wiek autora. Nie spotkałam jeszcze takiego dziecka, które potrafiłoby pisać, a styl Paoliniego jak mówisz jest prosty. Nic dodać nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak prosty, idealny dla młodzieży, dlatego nie namawiam ;) Chociaż ja po pewnym czasie się do niego przyzwyczaiłam ;)

      Usuń
  2. Wiele słyszałam o tej książce, ale chyba jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wiele słyszałam, i jedni ją chwalą inni mieszają z błotem ;)

      Usuń
    2. Najlepiej samemu się przekonać:)

      Usuń
    3. Zdecydowanie tak, chociaż też nic na siłę, i jeśli kogoś do książki nie ciągnie, to lepiej po nią nie sięgać :)

      Usuń
  3. Mam go na półce od paru lat, a jeszcze nie przeczytałam.. wstyd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy wstyd, ale przeczytaj nie nastawiając się na wielki zachwyt, to na pewno się nie zawiedziesz ;) Zresztą mi ogólnie jak widać się spodobała na tyle, że sięgnę po następną część :)

      Usuń
  4. Jakiś czas temu miałam w planach, potem jakoś rozeszlo się "po kościach", ale recenzją mnie skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba warto poznać i samemu się tak na prawdę przekonać :)

      Usuń
  5. Czytałam tę część i mimo tego, że mi się spodobała jakoś nie mam ochoty sięgać po kolejny tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sięgnę, przede wszystkim dlatego że czeka na półce a po drugie jednak jestem ciekawa dalszych losów, i tego jak sam autor się rozwinął :)

      Usuń
  6. książkę przeczytałam jakieś dwa lata temu, ale pamiętam, że niezbyt mi się podobała. oceniłabym ją na 5/10. też fakt, że po prostu nie przepadam za typowym fantasy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie przepadasz to i tak niezła ocena :)

      Usuń
  7. Przeczytałam trzy części cyklu o Eragonie (przede mną jeszcze tylko część ostatnia) - i zdecydowanie pierwsza podobała mi się najbardziej. Kolejne poszły w ilość, za szkodą dla jakości.

    Ale to rzecz gustu, więc będę czekać na Twoje wrażenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zobaczymy jak mi się kolejne spodobają, choć jak kuzynka dała mi wszystkie 5 tomów to się troszkę przeraziłam;) (objętością oczywiście)

      Usuń
  8. Mnie niestety nie interesuje ta książka, ale moja ukochana połowa bardzo lubi Eragona i oglądał ten film chyba ze 2 razy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie poleć mu książkę, jestem ciekawa jak ona mu się spodoba :)

      Usuń
  9. Nie mogłam się przebić przez tę pozycję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno, niestety autor nie trafił do wszystkich ale i tak czasem musi być :)

      Usuń
  10. Słyszałam wiele zarzutów w kierunku "Eragona". Przede wszystkim, że nie ma w nim niczego oryginalnego i jest jedynie zlepkiem wielu motywów spotykanych w innych powieściach, szczególnie fantasy. Nie wiem ile w nich prawdy, bo nie czytałam książki i wątpię, żebym się na nią skusiła. Ale i tak ukłon w stronę autora, zwłaszcza za wiek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak po prawdzie, to można by się wiele doszukać, motywów które już były, ale czy w innych książkach tak nie jest? Serie o wampirach w pewnym momencie na jedno kopyto już były. Dlatego ja pomimo paru niedociągnięć jestem zadowolona z lektury :)

      Usuń
  11. Czytałam wszystkie części i wciągnęłam się bardzo :) A film rzeczywiście kiepski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak jest, komu podoba się książka, temu film nie bardzo, i na odwrót :)

      Usuń
  12. Ekranizacje na ogól są słabsze. O książce słyszałam kilka lat temu i byłam w szoku, że ktoś tak młody może napisać i wydać książkę. W Polsce mając tyle samo lat napisała książkę Michalina Olszańska. Czytałam, książka jest wyjatkowa. Zagłebiając się w treść aż trudno uwierzyć, że napisała ją nastolatka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie tą Michaliną i jej twórczością, pierwszy raz o niej słyszę, ale już co nieco poszukałam i jestem pełna podziwu!

      Usuń
  13. Ekranizacja mi się podobała, dopóki nie sięgnęłam po książkę. Mimo wielu wad, cała seria naprawdę mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ma wady, nie ma co ukrywać, ale z drugiej strony czytam dla przyjemności, a nie dla doszukiwania się niedociągnięć, dlatego jak na razie też mi się podobała :)

      Usuń
  14. Bardzo ciekawa recenzja. Fakt, książkę warto przeczytać dla przyjemności, po prostu oderwać się na chwilę. Nie można przecież czytać cały czas dzieł wybitnych, to nie o to chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiele osób ciągnie do tej pozycji, ale ja jakoś nie mogę się do niej przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Już od jakiegoś czasu mam w planach tę książkę. Czeka na półce na swoją kolej. :))

    OdpowiedzUsuń