poniedziałek, 16 stycznia 2012

Słodycz zemsty – Rosemary Rogers


 
Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 396
Źródło: Biblioteczka własna

Po ostatnio czytanej książce, postanowiłam nie zmienić zbytnio klimatu i nadal pozostać w Anglii, tylko w czasach troszeczkę wcześniejszych, bo na początku XIX wieku, kiedy to nadeszły czasy wielkich rewolucji. Dla mnie w ogóle Anglia to kraj, w którym bym chciała się urodzić i mieszkać, najlepiej w czasach wiktoriańskich. Niestety tak się nie stało, więc nie pozostaje mi nic innego, jak chociaż czytać na ten temat.

Celia St. Remy Sinclair przybywa do Anglii by pomścić śmierć matki. To zaledwie dwudziestojednoletnia panna, której nie brakuje odwagi, by samej przypłynąć, aż z Ameryki. Ale w końcu poprzysięgła sobie, że zrobi wszystko by lord Northington, odpowiedział, za krzywdy jakie wyrządził jej rodzinie i pewnie innym też, biorąc pod uwagę, jakim bezwzględnym człowiekiem jest. Celi nigdy nie zapomni tego widoku, jak ujrzała martwego Petera na podłodze. Zginął bo stanął w obronie jej matki, którą brutalnie zgwałcił ten człowiek. Niedługo potem jej matka też umiera, a Celia wychowywana jest przez siostry zakonne.

Teraz po przybyciu do Anglii Celia znajduje schronienie u swojej matki chrzestnej, Jacqueline, która nie tylko wprowadza ją w świat towarzyski Londynu, ale traktuje jak własną córkę. A Celia – ma wyrzuty sumienia, że oszukuje ludzi, którzy tak dobrze ją przyjęli, ale wie też, że na razie nie może nikomu zdradzić powodu swojego przybycia.

Obracając się w towarzystwie z wyższych sfer, bardzo szybko udaje jej się nawiązać kontakt z Colterem Northingtonem, synem mordercy jej matki, i to na nim planuje się ona zemścić. Jednak im bardziej go poznaje tym większy czuje do niego pociąg. A sam Colter, jest zachwycony wręcz tą przepiękną amerykanką o dość ciętym języku, jednak nie jest on do końca pewien, czy nie ma ona powiązań z rewolucjonistami, pragnącymi wprowadzić reformy społeczne w Anglii.

Czy uda się Celi pomścić śmierć matki? Czy lord Northingtonem odpowie za swoje grzechy? Tego nie zdradzę, ale mogę powiedzieć, że nudzić się nie będziecie.

To moja pierwsza książka Rosemary Rogers i z całą pewnością nie ostatnia. Bardzo liczyłam na ogromną dawkę miłości i nienawiści, pożądania i bólu - i dokładnie to otrzymałam. Bawiłam się na balach, brałam udział w przejażdżkach konnych, ale przede wszystkim byłam świadkiem wielkiej intrygi, zmian jakie szykowały się w Anglii.  Autorka świetnie połączyła dwa wątki – miłość do kobiety i miłość do kraju.

No właśnie, bo "Słodycz zemsty" to nie tylko książka w której znajdziemy miłość i zabawę. Autorka przemyciła nam w treści bardzo ważne wydarzenia, jakie działy się w tym czasie w Anglii. Początek XIX wieku to czas rewolucji, czas  rodzącej się świadomości klasy robotniczej.

Polecam wszystkim tym, którzy mają ochotę na dobry romans historyczny, ale też na intrygę snutą nie tylko przez Celię. Zapewniam, że będziecie się naprawdę dobrze bawili !!!

Za książkę serdecznie dziękuję p. Monice z Wydawnictwa Harlequin/Mira !!!

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak świetna jest, wciąga niesamowicie :)

      Usuń
  2. Ostatnio polubiłam nawet romanse historyczne o dziwo, dlatego chętnie przeczytam ,,Słodycz zemsty''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je chyba najbardziej lubię za te wszystkie stroje: suknie ich szelest wydobywających się z kartek książki. Bale ahhh chciałoby się na nich być :D

      Usuń
  3. Ostatnio na takie właśnie książki nabrałam ochoty, więc jak wpadnie mi w ręce, to zdecydowanie przeczytam:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, szczególnie po męczącym dniu, od razu zapomnisz o wszystkim :)

      Usuń
  4. Czytałam i książka bardzo dobra na odstresowanie, chociaż intryga trochę naciągana moim zdaniem, ale opisy przyjęć i suknie wszystko rekompensują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie są takie książki! Nawet mam na nią ochotę po wcześniejszych ciężkich pozycjach:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Dosiak - nie wiem czy naciągana, mnie się tam podobała :D W końcu nie ma to jak zemsta na synu :)

      Isadora - tak jak Dosiak napisała, i ja się przyłączam - idealna na odstresowanie :)

      Usuń
  5. Uwielbiam wszelkie romanse historyczne więc mam nadzieję, że uda mi się przeczytać tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka haseł przyciąga mnie do tej książki, głównie Anglia. Mam po trosze tak jak ty, gdybym mogła wybierać chętnie bym się tam urodziła... 8)Ale, że nie mogłam to pozostaje mi odwiedzanie tego miejsca, przeprowadzka tam, albo czytanie o nim, jak na razie namiętnie realizuję to ostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak na razie też zostaje przy ostatnim, ale kto wie co będzie kiedyś :D

      Usuń
  7. Początek XIX wieku to jest to co tygryski lubią najbardziej. Przeczytam z pewnością jak tylko uda mi się ją gdzieś upolować.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest!, jako że XIX wiek to nie tylko czas rewolucji ale też czas kiedy właśnie w Anglii zaczęła bardzo rozwijać się moda męska :D

      Usuń
  8. Ostatnio coraz więcej osób czyta takie książki. I mnie dopadła ta "zaraza" ;P. Jak gdzieś trafię na "Słodycz zemsty", albo jakąś inną pozycję tej autorki na pewno się nie zawaham i po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, warto tej "zarazie" poświęcić trochę uwagi hihi

      Usuń
  9. oj uwielbiam takie klimaty, nie wiem tylko kiedy znajdę na nią czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak uwielbiasz to czas sie znajdzie, kiedyś hehe:)

      Usuń
  10. Jesteś niesamowita, dziękuję ślicznie! Więcej - na blogu wymiankowym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam już kilka recenzji tej książki i za każdym razem utwierdzam się w przekonaniu, że muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w takim razie koniecznie, książka naprawdę umili Ci czas, będziesz się świetnie bawić :)

      Usuń
  12. Czasy wiktoriańskie - to coś dla mnie! bardzo lubię książki, których akcja rozgrywa się własnie w tych czasach, mają niesamowity klimat. I romasne też lubię, więc tytuł zapisuję :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem trochę przed ale i tak jest świetnie !

      Usuń
  13. Również dla mnie czasy wiktoriańskie. Będę się za nią rozglądac.

    OdpowiedzUsuń