wtorek, 6 marca 2012

Defekt pamięci – Krzysztof Bielecki


 

Wydawnictwo: Książka wydana własnym nakładem
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 154
Źródło: Biblioteczka własna


„Co byś zrobił, gdybyś codziennie musiał pisać dwie strony tekstu, aby powstrzymać nadchodzącą zagładę?”

Dobre pytanie, szczególnie dla kogoś, kto nie napisał ani jeden strony, bo zdecydowanie woli czytać niż pisać. Na szczęście to nie ja mam ten problem tylko Autobee Kool – zwykły pracownik biurowy. Jednak jak do tego wszystkiego doszło? Trudno stwierdzić, czy na całą tą sytuację miała wpływ nauczycielka ze szkoły podstawowej i opowiadanie, które za nic nie chciało się napisać, a może zaczęło się od remontu w kuchni i karteczki znalezionej w szafce.

Można by długo się zastanawiać i szukać przyczyny, jednak nie oto chodzi, bo całe te rozważania nie zatrzymają tych wszystkich katastrof jakie mogą się zdarzyć. Trzeba zacząć działać i pisać, pisać i pisać. W końcu dwie strony dziennie to nie tak dużo, można je jakoś upchnąć do codziennych obowiązków. Tylko co dalej?

Niestety okazuje się, że to dopiero początek i Autobee nie jest jedynym piszącym. Jest ich całkiem sporo i każdy z nich ma innego Motywatora. A dwie strony dziennie, to „pikuś” w porównaniu do tych, którzy muszą napisać nawet 100 czy 200 stron. Ale grunt to się nie poddawać i zacząć działać. Trzeba obmyślić plan i ustalić od czego faktycznie się to wszystko zaczęło i zrobić coś, co by uwolniło, wszystkich piszących od Motywatora.

Tak i to nadal jest tylko początek, ale więcej nie zdradzę, resztę sami musicie się dowiedzieć, przeczytać. Ja powiem tylko tyle, że dawno nie czytałam tak zakręconej książki, a im bliżej końca tym  punkt widzenia w kółko się zmieniał i już naprawdę zaczęłam się trochę gubić. Ta książka jest zakręcona na maksa !!! I choć nie spodziewałam się tego po początku, nie wiedziałam w jakim kierunku zmierza autor, to jestem pozytywnie zaskoczona i zakręcona !!! Absurdu w niej nie brakuje, jak i dobrych pomysłów :)

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję autorowi, panu Krzysztofowi !

17 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie ta książka i jak nadarzy się okazja to na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że komu jak komu, ale tobie ona się spodoba :)

      Usuń
  2. Przyznaję, że nęci mnie troszkę ta książka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, i mam nadzieję, że uda Ci sie ją przeczytać :)

      Usuń
  3. Ona jest taka... inna i to jej fenomen. Mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie jest inna i masz rację, to jej fenomen !

      Usuń
  4. Czytałam i trochę nie potrafiłam się odnaleźć w tym absurdalnym świecie, ale ogólnie całkiem ciekawa książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak pisałam też był moment, że zaczęłam się gubić, ale odnalazłam się świetnie :)

      Usuń
  5. Muszę przeczytać. To już kolejna pozytywna recenzja tej książki. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywna bo książka niezwykle interesująca i nietypowa :D

      Usuń
    2. Okładka zdecydowanie zniechęcająca (kompletnie nie mój gust), toteż bardzo zaskoczyłaś mnie sygnałem tego, co jest w środku. Być może przyjrzę się bliżej przy najbliższej okazji :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Jak na mój gust - też, ale tak było do czasu aż jej nie przeczytałam :) Teraz wiem, że idealnie pasuje ona do tego co znajdziemy w środku :) Także polecam !

      Usuń
  6. Już sam wstęp mnie zaciekawił - pisanie dwóch stron dziennie, żeby powstrzymać zło? Ja nie dałabym rady. :D
    Ojojoj, zainteresowałaś mnie i ja już rozglądam się za nią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co dopiero później kiedy norma wynosi 100 albo i więcej :D

      Usuń
  7. Pozostaje mi tylko żałować, że nie dałam książce szansy. A tu taka ciekawostka literacka się trafiła - jak na razie czytałam same pozytywne recenzje o tej publikacji.

    OdpowiedzUsuń