poniedziałek, 22 października 2012

Dlaczego Twoje dziecko choruje? Jedzenie źródłem dolegliwości – Dr Kelly Dorfman


Rok wydania: 2012
Liczba stron: 411
Źródło: Biblioteczka własna


Każdy z nas wie, że jest jedzenie i jedzenie. Dzisiejsze czasy nie sprzyjają zdrowemu odżywianiu, często mamy zbyt mało czasu, i zbyt dużo pokus, szybkiego i gotowego jedzenia. Zamiast przygotować smaczny i zdrowy obiad, kupujemy gotowy, by tylko przygotować go w mikrofali, często zapominamy też o śniadaniu, lub w drodze na szybko coś przekąszamy. Jednak my wiemy kiedy coś nam szkodzi, a dzieci? One nie zawsze są w stanie nam przekazać, że coś im dolega, że źle się czują.

Dr Kelly Dorfman specjalizuje się w rozwiązywaniu problemów zdrowotnych poprzez odżywianie. Przez dwadzieścia pięć lat pracowała z rodzinami tysięcy dzieci w różnym wieku i badała „przyczyny pozornie nieszkodliwych, zachowań oraz stanów kondycji dzieci.”

To co jemy wpływa na nasz nastrój, energię, podatność na choroby, trawienie, sen, naukę, zdolność powrotu zdrowia i wiele innych czynników. Autorka w 18 rozdziałach pokazuje, jak wykryć problemy zdrowotne dziecka oraz jak znaleźć odpowiednią terapię żywieniową. Gdy pojawia się problem, gdy naszemu dziecku coś się dzieje, to zawsze w pierwszym odruchu idziemy do lekarza. Jednak lekarz nie zawsze jest w stanie nam pomóc, nawet jeśli zdiagnozuje, co dolega naszemu maleństwu, to nie zawsze umie określić, co może wywoływać daną chorobę. Jeśli okaże się, że dziecko ma refluks żołądkowy, zespół jelita drażliwego, to tu najczęściej kończy się rola lekarza i samemu musimy dojść do tego, co powoduje daną przypadłość. Podobnie jest z alergiami, nie zawsze mamy objawy zewnętrzne, takie jak wysypki, pokrzywki czy inne, a testy nie wykazują, że istnieje jakiś problem. Czasem się tak zdarza, że nie jesteśmy uczuleni, ale nie tolerujemy jakiegoś składnika naszej diety.

„Ludzie mogą źle reagować na niektóre posiłki, nawet jeśli nie mają nietolerancji żywieniowej ani rozwiniętej choroby. Na przykład może się zdarzyć tak, że dziecko nietolerujące glutenu nie będzie cierpiało na celiakię, a dziecko nietolerujące laktozy nie będzie miało alergii na mleko”.

Małe dzieci mają słabo rozwinięty układ odpornościowy, dlatego też testy na alergię nie zawsze dobrze wychodzą, w wieku późniejszym mogą dać zupełnie inny wynik. Dlatego oprócz wizyty u lekarza, warto czasem się zastanowić nad tym co je nasze dziecko, od kiedy zaczął się dany problem. Autorka pokazuje nam na co zwracać największą uwagę, pokazuje związki między jedzeniem a chorowaniem, czy choćby złym zachowaniem naszych dzieci. W końcu dla nikogo nie jest tajemnicą, że zbyt duże spożywanie cukrów, może się wiązać z nadpobudliwością naszych pociech.

„Dlaczego Twoje dziecko choruje” to poradnik, który pomoże nam zrozumieć dolegliwości, które nękają nasze dzieci. Nie zastąpi on oczywiście wizyty u lekarza, ale pomoże obudzić w nas detektywa, naprowadzić na problem. Bo często niestety się zdarza, że nie zdajemy sobie sprawy z tego ile nasze dzieci jedzą słodyczy, i nie chodzi tu o same batoniki, ale o płatki śniadaniowe czekoladowe, mleczne kanapki – jesteśmy bombardowani gotowymi produktami, które niekoniecznie są najlepsze dla zdrowia.

Polecam tę książkę mamom, które borykają się z bólami brzucha, napadami złości, ciągłymi infekcjami, które mają w domu małego niejadka. To naprawdę wartościowy poradnik, bardzo przystępnie napisany, który może pomóc rozwiązać wiele problemów, a przede wszystkim zwróci nam uwagę, na to co jedzą nasze dzieci.


Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Studio Astropsychologii !!!

17 komentarzy:

  1. Mam na swej półce inną książkę traktującą o tym samym, którą zakupiłam sobie w czasie, kiedy byłam jeszcze w ciąży. Także kolejna mi nie potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy poradnik. Rzeczywiście w moim domu jest mały złośnik, niejadek i ciężko do zmusić do jedzenia(oprócz słodyczy oczywiście, bo to zawsze chętnie zjada). Rozejrzę się więc za tą książką. Mam nadzieję, że znajdę w niej parę przydatnych ciekawostek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę bardzo ciekawy, zawiera wiele cennych wskazówek i opera się na faktach, podaje wiele przykładów, autorka jest doświadczonym dietetykiem i naprawdę wie o czym pisze! Polecam Ci bardzo ;)

      Usuń
  3. U mnie również książka jest w biblioteczce. Czeka na swoje czytanie :) Cieszę się, że pozytywnie wypadła w Twoich oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pozytywnie, teraz już jest w rękach siostry!

      Usuń
  4. Tej książki akurat nie znam, może być ciekawa, ale wiem sporo o jedzeniu z innych książek i tu trzeba przyznać, że to wydawnictwo jest w tej dziedzinie świetne.
    Moja Mania miała refluks, a ja będąc karmiącą matką jadłam z tej okazji tylko zasadowe jedzenie. Od słodyczy nie jest uzależniona, bo do drugiego roku życia prawie ich nie dostawała. Weźmie przysłowiowego gryza i jej wystarcza. Mogłabym tylko odkryć, czemu z niej czasami taki nerwus i złośnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to autorka ma swoją teorię i to sprawdzoną ;)

      Usuń
  5. Mam tę książkę u siebie i również uważam ją za ciekawy poradnik:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdaje się, że to książka, którą muszę przeczytać, bo moje dzieci non stop są chore :( I choć przyznam szczerze, że gdyby powodem tego miało być jedzenie, to byłabym strasznie zaskoczona, to przeczytam tę książkę. Od przybytku głowa nie boli, a w tym wypadku może pomoże :) Pozdrawiam ciepło, bo już jesień w pełni, brrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, autorka daje wiele cennych wskazówek, pokazuje jak zwracać większą uwagę, na to co jedzą dzieci, i czy coś im przypadkiem nieszkodni. Dzieciom ciężko jest powiedzieć, że po danej potrawie, źle się czują, i tu jest nasza rola.

      Usuń
  7. Zainteresuję się nią jak będę mieć dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja chętnie przeczytam na długo zanim zajdę w ciążę. Lubię takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę ciekawa, i niektóre rzeczy można odnieść względem siebie ;)

      Usuń
  9. Ponad 400 stron? Autorka baaardzo wygadana :)

    OdpowiedzUsuń