piątek, 5 października 2012

Cukiernia pod Amorem. Hryciowie – Małgorzata Gutowska-Adamczyk


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 450
Źródło: Biblioteczka własna


No i się skończyło, wszystkie trzy części za mną, a ja czuję, że chcę jeszcze, że to nie może być koniec. Pani Małgosia nie może mi tego zrobić!

Tym razem poznajemy historię Hryciów, śledzimy dalsze losy Giny Weylen, oraz jej syna Adama, któremu przyszło dorastać w bardzo ciężkich czasach. Hrabia Zajezierki w końcu dowiaduje się, co miała na myśli i co czuła jego matka przed śmiercią. Ale przede wszystkim poznajemy w końcu Celinę i jej historie. Ta część obejmuje najdłuższy okres, bo lata od drugiej wojny światowej do 1995 roku. Dla mnie ta część jest najbardziej bliska.

Nie minęło wiele czasu, kiedy Polska ponownie straciła wolność, kiedy kolejny raz przyszło  polakom, ginąć w jej obronie. Czasy te jednak były trudne nie tylko dla polaków, ale też dla żydów. W tych strasznych czasach przyszło dorastać Adamowi Toroszynowi, który musiał dbać nie tylko o siebie,  którego oczami oglądamy okupacje Warszawy, a który to podczas dość rzadkich wizyt u wuja Tomasza, poznał Celinę i się w niej zakochał. I, choć Celina była wierna ich miłości dość długi czas, to on nie przetrwał próby. W końcu głód i bieda zmusiły ją do wyjścia za mąż za Leona Hrycia, który nie tylko oszukał jej rodzinę, ją samą, ale też przetrwonił cały ich dobytek. Jednak Celina nie żałuje tego co było, w końcu szczęście jest ulotne i samemu trzeba o nie zadbać, a nie czekać na nie latami.

No i najważniejsze, w końcu przychodzi rozwiązanie pierścienia i tego, kto go miał.

Myślałam, że trochę inaczej się skończy ta cała historia, ta saga o rodzie Zajezierskich, Cieślaków, no i Hryciów. Czuję duży niedosyt, z takiego zbyt luźnego rozwiązania, z niedomówienia. No i z samej historii pierścienia, bo w końcu to od niego się zaczęło, a skończyło tak, jakby on wcale nie był ważny. Trochę tak na odczepne. Ale poza tym uważam, że Pani Małgorzata wykonała kawał świetnej roboty, pokazała kawał historii, który kształtował polskie społeczeństwo. Zżyłam się z bohaterami, z Gutowem, z Cukiernią. Przeżywałam losy Giny, Adama, Celiny, i teraz żal mi, że to już koniec. Poznałam wiele silnych kobiet, które zdecydowały o dalszych losach rodziny, które miały wpływ na przyszłe pokolenia i myślę, że kiedyś znów do nich wrócę, że kiedyś z wielką przyjemnością znów zanurzę się w tej wielopokoleniowej sadze ;)

29 komentarzy:

  1. Widzę, że konsekwentnie zabrałaś się za całą serię, przed mną ciągle jej lektura, ale na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w końcu się zebrałam i postanowiłam skończyć to, co tak pięknie się zaczęło ;)

      Usuń
  2. Pewien niedosyt też miałam, ale ogólnie książka bardzo mi się spodobała. Cała seria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez cała seria, chociaż ostatnia najbardziej, chyba ze względu na czasy najbardziej nam bliskie ;)

      Usuń
  3. Czytałam tylko pierwszą część, reszta czeka na półce. Historia bardzo mi się spodobała, dobrze mi się czytało, więc nie wiem, czemu tyle czekam z dalszymi tomami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też po pierwszej długo czekałam, prawie rok czasu, ale jak już się wzięłam za drugi tom, to i trzeci szybciutko mi poszedł ;)

      Usuń
  4. Naczytałam się już wielu opinii na temat tej serii i mam na nią coraz większą ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dwie części mam już za sobą, teraz będę się zabierać za ostatnią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myślałam, że tylko ja pozostałam w tyle ;)

      Usuń
  6. Mnie "Cukiernia" bardzo się podobała. To niezwykle zajmująca historia. Szkoda, że tak mało jest tego typu literatury na naszym rynku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj szkoda, bo takie sagi to ja mogę zawsze i wszędzie ;)

      Usuń
  7. Przede mną cały czas wszystkie części tej historii. I przyznaję, że mam coraz większy na nie apetyt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Trudno, nie każdy musi lubić takie książki, ja na przykład nie biorę się za horrory ;)

      Usuń
  9. Mam tę książkę, ale jeszcze nie znalazłam czasu, by ją przeczytać. Może uda mi się to jakoś nadrobić w wolnej chwili, ale niczego nie obiecuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będę czekać na Twoje wrażenia ;)

      Usuń
  10. Te książki wydają mi się trochę naiwne, nic nie poradzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, sama nie wiem, ale naiwności w nich nie widziałam, ale każdy ma prawo oczywiście do różnych odczuć ;)

      Usuń
  11. Ja mam pierwszą część za sobą, ale na 2 kolejne chyba jednak się nie skuszę:( Co na nie patrzę to co raz bardziej mniej od nich odrzuca, nie wiem może to te przydługie nudne opowieści z historii rodzinnych sprzed 100 lat wstecz????

    Daruję sobie jednak....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w drugiej części jest ich wyjątkowo dużo, w trzeciej w końcu dobiegamy do czasów nam bliskich ale pewnie ciężko byłoby Ci się do nich dotrwać ;D

      Usuń
  12. No w bibliotece pozycji tej uświadczyć nie sposób - wielopokoleniowe kolejki są... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na całe szczęście mam cały komplet sagi w domu i kolejki nie były mi straszne. 8) Książki te cały czas są w obiegu - damska cześć rodziny chętnie się za nie zabiera po mojej rekomendacji.

      Usuń
    2. Ja się w swój własny komplet również zaopatrzyłam, bo jakoś tak wiedziałam, że i tak będę go musiała mieć ;)

      Usuń
  13. Nie miałam okazji jeszcze po to sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę, żeby taka okazja się pojawiła ;)

      Usuń