niedziela, 26 lutego 2012

Sponsoring




Czas trwania: 1 godz. 36 min.
Gatunek: Dramat społeczny
Premiera: 17 lutego 2012 (Polska)
Produkcja: Francja, Niemcy, Polska
Reżyseria: Małgorzata Szumowska
Scenariusz: Małgorzata Szumowska, Tine Byrckel


Anna (Juliette Binoche), dziennikarka luksusowego magazynu dla kobiet, przygotowuje artykuł na temat sponsoringu. W trakcie pracy nad materiałem poznaje dwie call girls – Charlotte (Anais Demoustier) oraz Alicję (Joanna Kulig). Dziewczyny wprowadzają ją w świat płatnej miłości, ku zaskoczeniu Anny - wyjątkowo pociągający i odkrywający przed nią oblicze jej własnego związku. Seks, pieniądze, mężczyźni i miłość już nigdy nie będą dla niej tym samym...
Źródło: filmweb.pl

Rzadko chodzę do kina, ale kiedy w końcu się wybieram, to staram się iść na film, który zrobi na mnie duże wrażenie, i to nie tylko jeśli chodzi o efekty. I tak kiedy usłyszałam o „Sponsoringu” wiedziałam, że muszę go zobaczyć, wiedziałam, że jest to film, po którym dużo mogę się spodziewać. Ale też byłam ciekawa jak z tematem prostytucji wśród młodych ludzi, poradziła sobie pani Małgorzata, biorąc pod uwagę, że „Galerianki” nie zrobiły na mnie dużego wrażenia.

Czy dostałam to, czego się spodziewałam? I tak i nie. Na pewno film jest bardzo odważny, mocny, niektórych scen się nie spodziewałam. Ale momentami, był też dość nudnawy. Czegoś mi jednak zabrakło. Może za mało było z życia studentek, tego prawdziwego, tego codziennego, bo w końcu każda z nich przyznaje, że jest to praca, i że i tak im się poszczęściło. A najgorsze w tym wszystkim nie jest to, że się sprzedają, tylko to, że nie mogą już przestać, przyzwyczajenie do kasy i wygód nie pozwala im zrezygnować z tej formy zarobku. Jedna z nich nawet się śmieje, że żeby tak żyć, „trzeba być mocno zorganizowanym i szkoda, że nie można tego wpisać do cv”.

Filmu ani nie polecam, ani polecam, każdy sam musi wiedzieć czy chce go zobaczyć, ja nie żałuję, że go obejrzałam, ale też jakiś wielkich wrażeń po nim nie mam. Zdecydowanie bardziej podobała mi się „Sala samobójców”, choć to inna tematyka to jednak po wyjściu z kina, nie mogłam przestać o nim myśleć, czego tym razem nie było.

21 komentarzy:

  1. Film z chęcią obejrzę. Ciekawa jestem czy przypadnie mi do gustu;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele sprzecznych opinii odnoszących się do tego filmu. Początkowo miałam wielką ochotę go zobaczyć, jednak teraz mój zapał słabnie.
    Myślę, że zostawię go sobie na "za kilka lat". Póki co podziękuję.

    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj jak mi nie na niego szaleństwo :)

      Usuń
  3. Dawno nie byłam w kinie, więc chętnie się znów do niego wybiorę, by obejrzeć ,,Sponsoring''. Każdy z nas ma inny gust, więc może mi przypadnie owa produkcja do gustu? Zobaczymy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie tak, żeby mi nie przypadła do gustu, ale czegoś mi w niej zabrakło. Film ma głębie, ale chyba lepiej by mi sie go w domu oglądało :)

      Usuń
  4. Uwielbiam Szumę, ma lekkiego dekla, ale jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tu się z Tobą zgadzam ma lekkiego "dekla" :)

      Usuń
  5. Obawiam się, że mocne sceny, o których wspominasz nie dla mnie. "Galerianki" mnie przeraziły, byłam tym filmem załamana - nie mogłam kompletnie uwierzyć, że coś takiego się dzieje. Obraz młodych ludzi przerażający. Jeśli tutaj jest podobnie, to ja pasuję, bez dwóch zdań. Chcciaż ogólnie lubię trudne tematy. Trzeba je jednak umieć przekazać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna była w szczególności dość mocna jak na kino, ogólnie dobry film tylko, chyba warto obejrzeć, ale lepiej w domu na kanapie niż w kinie :)

      Usuń
  6. Nie pamiętam kiedy ja w kinie byłam ostatnio, chyba z córką na 'Disco robaczkach' ;)
    Cóż temat trudny i kontrowersyjny, ale takie życie...
    Pewnie za jakiś czas obejrzę, czyli najpewniej wtedy gdy film pojawi się na dvd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też rzadko chodzę, dlatego trochę mi szkoda że nie wybrałam innego filmu, a tego nie obejrzałam w domu.

      Usuń
  7. Ja na razie kręcę się wokół Oscarów. Artysty nie widziałam, najpierw więc będę jego szukac. A Sponsoring? Moja koleżanka bardzo chce zobaczyc i bardzo możliwe, że mnie też wyciągnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę czekać na Twoje wrażenia :)

      Usuń
  8. Film chciałabym obejrzeć, ale raczej poczekam aż pojawi się na dvd, nie mam teraz czasu na kino. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak będzie chyba lepiej, nie będzie szkoda, jak nie spełni do końca oczekiwań

      Usuń
  9. Do kina na ten film raczej nie pójdę, ale zobaczyć go kiedyś tam bym pewnie chciała. Chociaż nie powiem, zasiałaś we mnie ziarno wątpliwości ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie chyba najbardziej żałuje ze do kina na niego poszłam a nie poczekałam, żeby w domu obejrzeć

      Usuń
  10. Tak właśnie myślałam, że film nie będzie powalający, pomimo tej wielkiej promocji i szumu wokół niego, ale i tak chcę go obejrzeć, choćby dla samej Jandy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie samej Jandy w tym filmie jest 5 minut !!!

      Usuń
  11. Filmu nie widziałam, ponieważ skutecznie odstraszyła mnie agresywna kampania reklamowa i tematyka, która mi zdecydowanie nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń