czwartek, 23 maja 2013

Oko Kanaloa Szyfr wtajemniczenia – Sir B. Angel


Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2013
Liczba stron:345
Źródło: Biblioteczka własna


W moim świecie jest tak, że nie może zabraknąć pewnych gatunków literackich – uwielbiam kryminały, zaczytuje się romansami, odpoczywam przy powieściach obyczajowych oraz świetnie bawię się przy fantastyce. I tak było i tym razem, poznałam nowy świat, pełen niesamowitych stworzeń oraz dwóch bractw, które decydują o naszym życiu.

Sheyla to młoda dziewczyna jakich wiele, nie wyróżniająca się niczym specjalnym. Ma dwójkę wspaniałych przyjaciół i nadopiekuńczą matkę, która nie przyjmuje do wiadomości, że jej córka jest już dorosła. Studia oraz spotkania ze znajomymi zajmują jej cały czas, aż pojawia się nowy chłopak na uczelni. Wszyscy dostali na jego punkcie „fioła” do tego stopnia, że She dostaje zlecenie napisania o nim artykułu. I tu zaczyna się największa przygoda w życiu dziewczyny.

She bardzo zależy na artykule, dlatego nie daje ani chwili spokoju nowemu chłopakowi, co doprowadza ją do tajnej organizacji. Vis Maior to bractwo, które ma za zadanie utrzymywanie w tajemnicy istnienie magicznych stworzeń, oraz obronę ludzi przed nimi. Jednak Neftyda (Czarny Księżyc) antagonista Siły Wyższej pragnie odnalezienia pewnej siły by uwolnić demony. Nadchodzą mroczne chwile, ludziom grozi wielkie niebezpieczeństwo, a She oraz jej przyjaciele mają co raz mniej czasu, by zapobiec katastrofie.

„Oko Kanaloa” to pierwsza część przygód młodej dziewczyny i niesamowitego Blake, oraz tajemniczego stowarzyszenia Vis Maior. I jeśli tu ktoś się obawia, że She padnie na kolana przed nowym chłopakiem to jest w błędzie. To jest jedna z zalet książki - brak mdłego romansu. Bohaterowie zasługują na duży plus, autorka bardzo fajnie skonstruowała postacie, główna bohaterka, która tak łatwo nie wpada w zauroczenie, która nie posiada żadnych ukrytych talentów, w przeciwieństwie do swojej przyjaciółki. Blake – niezwykle arogancki i pewny siebie chłopak, który choć udaje twardziela, to zależy mu na tym co właściwe.

Na kolejny plus zasługuje również sama fabuła, autorka miały świetny pomysł, dla mnie zdecydowanie nowy, i bardzo dobrze go wykorzystała. Dwa tajne bractwa, które walczą o świat, do tego magiczne stworzenia, oraz siły, które nam się nie śniły. Książka napisana lekkim językiem, z szybko biegnąca fabułą, powoduje, że książkę czyta się błyskawicznie.

„Oko Kanaloa” to niesamowita książka, jestem mile zaskoczona i już nie mogę się doczekać kolejnej części. Zwłaszcza po takim zakończeniu. I jeśli myślicie, że elfy to tylko w książkach, to jesteście w wielkim błędzie ;)


 Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res, za co serdecznie dziękuję!!! 


Książka bierze udział w wyzwaniu: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,7 cm

25 komentarzy:

  1. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, fabuła i Twoja recenzja jest wielce zachęcająca :)Ja również czytam różne gatunki (no może oprócz fantastyki) dla urozmaicenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, świetnie mi się ja czytało i już czekam na dalszą część!

      Usuń
  2. Nawet nie wiedziałam że jest to tak fantastyczna powieść. jest smutna i nieciekawa okładka tego nie zapowiadała. Będę miała na uwadze tę pozycje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka oddaje symbol bractwa, ale fakt mogła by być trochę żywsza. A co do treści to właśnie jestem bardzo miło zaskoczona!

      Usuń
  3. Książka jest po prostu świetna. Nawet moja mama była pod wrażeniem. ;] Mam nadzieję, że autorka nie zmarnuje swojego potencjału i za jakiś czas będziemy mieli okazję spotkać się z jej kolejnymi powieściami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też mam taką nadzieję, zwłaszcza że dwie kolejne części już napisane :)

      Usuń
  4. Dziękuję za recenzję :) Widzę, że okładka nie spotkała się z pozytywną opinią - spieszę wytłumaczyć: miała wyglądać tak, jak stara księga, którą w prologu znalazł Chris. Moim założeniem była tajemnicza księga z jeszcze bardziej tajemniczym symbolem.
    W kwestii kontynuacji powiem, że druga część została już napisana. Teraz wszystko zależy od Was. Jeśli pierwsza część znajdzie uznanie, druga i trzecia również się ukażą. Niestety bez reklamy bardzo ciężko zdobyć czytelników. Stąd moja prośba do każdej osoby, która przeczytała i jej się spodobało - polecajcie komu możecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, nie skojarzyłam z początkiem, symbol świetny i ogólnie nie jest zła okładka, tylko nie do końca przyciąga. Na szczęście ile ludzi tyle gusta, a najważniejsza jest treść, która mnie przekonała i bardzo mi się podobała! Nie spodziewałam się, i jestem naprawdę miło zaskoczona!!! I mam nadzieję, że będę mogła recenzować również kolejne części!

      Usuń
  5. Uwielbiam te gatunki literackie co i Ty i bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę, ale z pewnością o niej nie napiszę, bo mam dość debiutujących polskich autorów.
    Okładka kojarzy mi się z Labityntem Kate Moss:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Labiryntu nie znam, ale tę powieść polecam, nawet jeśli miałabyś o niej nie napisać, chociaż może byś zmieniła zdanie :)

      Usuń
  6. Nie jestem wielbicielka takich historii, ale może kiedyś zmienię zdanie. Na plus przemawia brak sztampowego wątku miłosnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dlatego to był pierwszy i największy plus!

      Usuń
  7. Kierując się okładką myślałam, że książka to kolejny poradnik czy też coś podobnego, a tu zaskoczenia, gdyż zapowiada się ciekawa historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie, bo autorka się naprawdę spisała :)

      Usuń
  8. Brzmi to troszkę jak typowa młodzieżowa powieść z elementami nadprzyrodzonymi, ale Twoja opinia jest bardzo zachęcająca i myślę, że w wolnym czasie mógłbym przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest młodzieżówka/przygodówka :)

      Usuń
  9. Przyzwoita książeczka, zawsze dobrze uciec do świata, w którym rządzi magia. Człowiek na chwile zapomni o obowiązkach i naprawdę przy takiej lekturze odpocznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że tak, zwłaszcza jeśli jakaś piękna elfka by Cię zagarnęła i kawałek po kawałku zjadała Twoją duszę!!!

      Usuń
  10. Już któryś raz z kolei spotykam się z pozytywną recenzją "Oka Kanaloa". Może się na nią skuszę? :)

    OdpowiedzUsuń