niedziela, 26 maja 2013

Cud oleju lnianego. Źródło zdrowia i witalności – Dr Hans – Ulrich Grimm


Rok wydania: 2013
Liczba stron: 167
Źródło: Biblioteczka własna


W dzisiejszym świecie wszystko jest bardzo proste, jedzenie jest gotowe w parę minut, na każdym kroku korzystamy z dobrodziejstw postępu, a kiedy jesteśmy chorzy, zażywamy „magiczną pigułkę”, która rozwiązuje wszystkie nasze problemy. Pozostaje tylko pytanie dlaczego odwracamy się od tego co daje nam natura?

„Historia ludzkości przeplata się w pewnym stopniu z dziejami korzystania lnu. Żadna inna roślina nie była tak znacząca dla kultury i cywilizacji oraz rozwoju ducha ludzkiego, nie towarzyszyła gatunkowi homo sapiens od jego początków przez tysiące lat.”

Dziś len znów powraca, jest co raz bardziej doceniany przez ludzi, co raz więcej osób zaczyna doceniać jego właściwości. Staje się on też obiektem intensywnych badań naukowych, które potwierdzają jego lecznicze właściwości. Autor – ekspert od spraw żywności, przybliża nam bliżej historie lnu, jego właściwości, oraz podaje parę ciekawych przepisów z jego wykorzystaniem.

Mało kto z nas wie, że len „uszczęśliwia”. Jest on tłuszczem, który daje wyraźne efekty w leczeniu depresji. Jest też „absolutnym królem omega-3 wśród tradycyjnych środków spożywczych (…) zawiera o wiele więcej omega-3 niż mięso ryb”. Kwasy tłuszczowe są kluczem do leczenia chorób cywilizacyjnych. Nadciśnienie, cukrzyca, cholesterol, alergie – wystarczy jedna łyżeczka dziennie, by znacznie poprawić swój stan zdrowia. Jest wiele udokumentowanych przypadków, choć wiele jeszcze przed nami.

Len działa zbawczo na ciało i duszę. W wielu rejonach świata jest on stosowany na co dzień, i z dnia na dzień zbiera on co raz szersze grono zwolenników. Jest to niedrogie i łatwo dostępne naturalne panaceum. Dlatego polecam zapoznać się bliżej z olejem lnianym, być może i wam pomoże na zdrowsze życie!


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa StudioAstropsychologii, za co serdecznie dziękuję!


Książka bierze udział w wyzwaniu: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 1,0 cm

15 komentarzy:

  1. Siemię lniane spożywam od czasu do czasu, ale myślę, że warto by było zaopatrzyć się również w olej lniany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli spożywasz siemię lniane, to olej nie koniecznie musisz, bo znów zbyt duże ilości też mogą zaszkodzić.
    A jak oceniasz jedzenie siemienia lnianego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku spożywałam zmielone siemię lniane, ale jego smak mi nie za bardzo odpowiadał, więc dorzucałam orzechy włoskie, płatki migdałów i rodzynki i było o wiele lepiej. Teraz kupuję siemię w nasionach z firmy SANTE, dodaję trochę otrębów i zalewam gorącym mlekiem i tym razem mam prawdziwą ucztę. Rzeczywiście efekty widać (włosy, paznokcie, cera). Jednak najbardziej mi zależy na oczyszczaniu, bo po ostatnich przypadkach w mojej rodzinie związanych z chorobami jelit zaczęłam zwracać większą uwagę na swoje odżywianie.

      Usuń
  3. Ja mam "Cud oleju kokosowego" i on rzeczywiście działa cuda (skóra i włosy).

    Len miałam pić codziennie, na włosy i na figurę. I skończyło się na "chceniu" - ale w końcu się zmuszę do regularnego stosowania, bo dziewczyny sobie go zachwalają. Plus olej lniany jako taki podobnież działa cuda na włosach - odżywia, nawilża... Trzeba wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie myślę bardziej o figurze no i ogólnie o działaniu zdrowotnym. Jestem ciekawa czy przyniesie szybko widoczne efekty.

      Usuń
  4. To może być coś ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawa! Można się wiele dowiedzieć!

      Usuń
  5. Bardzo interesujące rzeczy przeczytałam w twojej recenzji. Nawet nie podejrzewałam, że len ma takie cudowne właściwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, niby wszyscy zachwalali siemię lniane, ale jakoś dopiero teraz do mnie dotarło jak wiele tracimy, jak mało wiemy.

      Usuń
  6. Z płynów dających szczęście to ja tylko piwo lubię :)
    A poważnie, olej lniany faktycznie ma niesamowite zastosowanie, po tygodniu stosowania już urosły mi pierwsze zielone listki :)
    Teraz naprawdę serio nie mam pojęcia o działaniu tego eliksiru, dlatego warto troszkę o nim poczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwo to ja też lubię :) Szczególnie dobrze działa na nerki :)
      Zdecydowanie warto, a jeszcze bardziej zacząć go zażywać!

      Usuń
  7. Czytałam. Bardzo lubię pozycje tego typu. Jestem "fanką" zdrowego jedzenia i wolę wydać na dobry olej, niż na apteczne witaminy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, całkiem sporo już ich mam, i co kolejna tym ciekawsza!

      Usuń
  8. Zastanawiam się, czy czy można byłoby polemizować na ten temat

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem zupełnie nie moja tematyka.

    OdpowiedzUsuń