piątek, 13 kwietnia 2012

30 dni z książkami w trzech odsłonach :) cz. I


Zabawa zapoczątkowana przez Prowicjonalną nauczycielkę bardzo mi się spodobała, ale śladem Anety, która poszła śladem Książkowca, wybieram skróconą wersję, i przedstawię ją w trzech odsłonach  :)

Dzień 1 - Twoja ulubiona książka – jest ich tyle, że ciężko wybrać tą jedną, jedyną, ukochaną i najlepszą. Wszystko też zależy od nastroju, jednego dnia będzie to ta książka, innego, jeszcze inna, no ale na dziś powiedziałabym, że to „Tajemniczy ogród” Francesa Hodgson Burnett

Dzień 2 - Książka, którą lubisz najmniej – kolejny ciężki wybór, ale myślę, że tu będzie ogólnie saga p. Melissy De La Cruz. 

Dzień 3 - Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła „Natalii5” Olgi Rudnickiej. Na blogach tyle pochwał się naczytałam, że wiedziałam, że i ja muszę ją przeczytać. Trochę się obawiałam czy aby na pewno spełni moje oczekiwania, a w końcu okazało się, że nie tylko spełniła, ale też bardzo przewyższyła. Bardzo mnie zaskoczyła !!!

Dzień 4 - Książka, która przypomina Ci o domu – To będzie „Ania z Zielonego Wzgórza” L. M. Montgomery :)


Dzień 5 - Książka non-ficiton, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność – raczej nie czytam takich książek, albo sporadycznie, więc to pytanie zostawię na razie bez odpowiedzi  :)

Dzień 6 - Książka, przy której płaczesz – moja pierwsza książka przy której się popłakałam i nie tylko ja, to było „O psie który jeździł koleją”, potem „Zaklinacz koni” i mogłabym wiele wymienić książek, bo ja często płacze :(


Dzień 7 - Książka, przez którą trudno przebrnąć – dla mnie to „Czerwone i czarne” Stendhala !

Dzień 8 - Mało znana książka, która nie jest bestsellerem, a powinna nim być – „Rosyjska zima” Daphne Kalotay. Jest przepiękna !


Dzień 9 - Książka wielokrotnie przez Ciebie czytana – Pan samochodzik i ...” Nienackiego – wszystkie przez niego napisane, te późniejsze już nie, „Tajemniczy ogród” czytam przynajmniej raz w roku, no i „Anie z Zielonego ...” ileż to już razy było ehhh


Dzień 10 - Pierwsza książka przeczytana przez Ciebie – pamiętam, pamiętam, „Dzieci z Bullerbyn” Astrid Lindgren :)

Na tym koniec cz. I :)

14 komentarzy:

  1. chyba też pójdę Twoją drogą i zrobie to w częściach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak codziennie niestety nie zawsze mam czas, a tak też chyba fajnie :)

      Usuń
  2. "Ania z Zielonego Wzgórza"? O tak, uwielbiam tę książkę i ogólnie cały cykl:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dalsze części to już mnie czytałam, ale Anię to chyba ze sto razy :)

      Usuń
  3. "Tajemniczy ogród"! A jak Mary Lennox to i "Mała księżniczka"!
    Poza tym, Ania... Pierwsza część, przyznaję, nie należy do moich ulubionych. Inne... marzenie. Uwielbiam! Pana Samochodzika też!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy bardzo bardzo podobnie hehe

      Usuń
  4. Och, "Tajemniczy ogród" sama pokochałam od pierwszego przeczytania te sto lat temu i kocham nadal. ;) Tak samo gdy w tv nadają ekranizację zawsze oglądam chociaż widziałam już ją milion razy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film tez kocham a książkę czytam zawsze na smutki :)

      Usuń
  5. Widzę, że akcja zatacza coraz szersze kręgi. Ciekawie się czyta książkowe typy osób z blogowej sfery.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, jak ja bardzo płakałam na tych samych, co Ty! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O psie do tej pory nie mogę czytać, bo beczę jak bóbr

      Usuń
  7. Cieszę się, że przypomniałaś o "Rosyjskiej zimie", miałam ochotę przeczytać tę powieść, a później jakoś wyleciało mi to z głowy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi się ona podoba, polecam Ci bardzo i mogę przypominać co jakiś czas hehe

      Usuń