niedziela, 3 sierpnia 2014

W kraju róży – Barbara Vujcic


Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 306
Źródło: Biblioteczka własna


Co zmusza nas by uciec z własnego kraju? Jedni uciekają przed przeszłością, drudzy w nadziei na lepsze jutro, a jeszcze inni by zarobić i wrócić. Ile osób tyle powodów, jednak jak silnym trzeba być by porzucić wszystko i wyjechać do obcego kraju, najczęściej bez znajomości języka, zostawiając najbliższych.

Lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Weronika rzuca studia, nie może zadać egzaminów i się podaje, choć tak trudno było się dostać na wymarzoną psychologię, chociaż tak wiele poświęciła dla niej matka. Teraz wstyd wrócić do rodzinnego domu, gdzie tylko pretensje o zmarnowane trzy lata, do tego dziewczyna nadal nie może pogodzić się z utratą ukochanego, z tym jak została oszukana przez najlepszą koleżankę.

Co pozostaje Weronice? Wyjeżdża ona do Londynu, zresztą pieniędzy, która wystarczy na niewiele, ma ona nadzieję na szybkie znalezienie pracy i na to by zapomnieć o złych rzeczach które ją spotkały. Jednak rzeczywistość okazuje się bardzo brutalna. Pracę wcale nie tak łatwo znaleźć, często trzeba żebrać o pieniądze, z mieszkaniem jest nie lepiej.

Takich jak ona jest więcej. Dragan – pół Serb, pół Chorwat. Przybył do Londynu, by uciec przed wojną w swoim kraju. Nie chce walczyć dla ideałów, nie chce zginąć dla ojczyzny, to nie on chciał wojny, więc dlaczego ma w niej brać udział. Do Londynu przybył na jakiś czas by przeczekać, jednak ten czas znacznie się już wydłuża.

Jak tych dwoje poradzi sobie w zupełnie obcym kraju? Czy spotka ich w końcu coś dobrego?

Kiedyś sama chciałam wyjechać za pracą, jednak w gruncie rzeczy trzeba być bardzo odważnym by porzucić wszystko i wyjechać, szczególnie gdy jedzie się w „ciemno”. Barbara Vujcic obecnie mieszka w Polsce, jednak sama bardzo często podróżowała, na kilka lat też emigrowała, stąd ta książka – owoc długiego pobytu w Wielkiej Brytanii.

Autora w swoje książce pokazuje nam trudne życie na emigracji, to jak dużo trzeba mieć siły by poradzić sobie w obcym kraju bez znajomości języka, bez nikogo kto by nas wspierał. Weronika nie tylko nie ma nikogo, ale też nie może nawet w krótkich rozmowach telefonicznych do matki, przyznać się jak bardzo jej ciężko. W końcu raz już zawiodła. Teraz sama musi sobie radzić nie tylko z pracą ale przede wszystkim z samotnością. I chociaż spotyka wielu życzliwych ludzi to na jej drodze staną też Ci, którzy życzą jej źle.

Ciężkie warunki pracy, życia, marne pieniądze, wstyd powrotu, zresztą nie ma do czego, to wszystko sprawia, że życie za granicą choć miało być piękne staje się często dla wielu koszmarem. Nie każdy jest w stanie sobie poradzić z tym wszystkim i wraca. Pani Barbara pokazuj nam życie oczami nie tylko młodej dziewczyny, ale też Dragana, który nie może pogodzić się z własnym losem. Poznajemy tez innych polaków, ich zmagania i pragnienia, ich wizję przyszłości, ale przed wszystkim marzenia.

„W kraju róży” Barbary Vujcic, to książka troszkę smutna, chyba przez tą samotność, ale też pokazująca wielką odwagę i siłę. Autorka pokazuje nam inny świat, ucieczkę która nie dla wszystkich dobrze się kończy. „W kraju róży” to wartościowa książka, która wzrusza, ale daje też nadzieję. Czyta się ją błyskawicznie, wręcz pochłania, będąc ciekawym jak poradzą sobie bohaterowie, czy w końcu i dla nich wyjdzie słońce.

Polecam!!!!



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res, za co serdecznie dziękuję!!!



5 komentarzy:

  1. Bardzo na czasie, ciekawa pozycja, ciekawe jak się kończy historia Weroniki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie rzuciła mi się w oczy ta książka podczas przeglądania oferty wydawnictwa, jednak nie jestem zdecydowana, by ją aktualnie poznawać, bowiem wolałabym teraz znacznie bardziej optymistyczniejszą tematykę, dlatego zastanowię się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat emigracji jest mi obcy, ale może kiedyś skusze się na książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie nie mam ochoty na tak smutną tematykę, lecz nie skreślam jej całkowicie i może kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń