piątek, 20 lutego 2015

W milczeniu - Erica Spindler


Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 496
Źródło: Biblioteczka własna


Są tacy autorzy, których książki pochłaniamy błyskawicznie. Czekamy z wielką niecierpliwością na każdy kolejny tom, na każdą kolejną pozycję. Dla mnie taką autorką jest zdecydowanie Erica Spindler i jej thrillery z wątkiem romantycznym.

Avery Chauvin urodziła się w małym miasteczku Cypress Springs w Luizjanie, jednak bardzo szybko stamtąd uciekła do wielkiego miasta, gdzie ułożyła sobie wygodne życie jako dziennikarka. Niestety pewnego dnia otrzymuje straszną wiadomość z rodzinnych stron – jej ojciec, znany i ceniony lekarz rodzinny, popełnił samobójstwo. Avery wraca do miasteczka by pochować ojca i pozamykać wszystkie sprawy, jednak coś nie daje jej spokoju.

Dziennikarka nie może uwierzyć w to, żeby jej ojciec się zabił, i to w taki sposób. W jego rzeczach znajduje też dość dziwne pudełko z wycinkami brutalnego morderstwa sprzed piętnastu lat. Ale i same miasteczko choć na pozór niezwykle spokojne i bezpieczne, ma bardzo wysoki procent samobójstw i zniknięć. To wszystko powoduje, iż Avery zaczyna się wahać i koniecznie musi dowiedzieć się prawdy, co takiego skrywa Cypress Springs.

Co tu dużo mówić, to kolejna świetna książka Erici Spindler. Czasami chciałabym dawkować sobie emocje, ale niestety się nie da. Kiedy już zacznę czytać, to wiem, że nie odłożę książki aż nie przeczytam ostatniego zdania. Wiem też, że nie tak łatwo odkryć prawdę a autorka nie raz będzie mnie zwodzić i mylić tropy. I tak było i tym razem.

„W milczeniu” przenosimy się do małego, spokojnego, trochę jakby sennego miasteczka, które na pierwszy rzut oka wydaje się niczym nie wyróżniać. Tu wszyscy wszystkich znają, kłaniają się sobie na ulicy, jednak to tylko pozory, bardzo dobrze stwarzane. Ale to właśnie w takich miejscach bardzo często zło czai się za każdym rogiem, a mieszkańcy tworzą swoje własne prawo, które niestety nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Bo czy zwykły obywatel ma prawo wydać wyrok na swojego sąsiada, bo nie podoba mu się jego postępowanie, jego moralność? I pozostaje tylko pytanie czy Avery uda się odkryć prawdę tak głęboko skrywaną, i który z braci stoi po jej stronie.

Autorka wprowadza też w narrację spojrzenie mordercy, jego myśli i uczucia, przez co jeszcze bardziej jesteśmy ciekawi, nie tylko tego kim on jest, ale też dodaje to nieco dreszczyku. A sama akcja, choć początkowo nieco powoli biegnie, to na końcu jak zwykle eksploduje. Uwielbiam to i niestety, ale ciągle mi mało.

„W milczeniu” Erici Spindler to świetny thriller, który na pewno nie zawiedzie fanów autorki, i nie tylko ich. To gwarantowane emocje. Polecam, wszystkim tym, którzy uwielbiają takie małe miasteczka, pełne tajemnic!!!

Wyzwanie: 7/52
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harlequin/Mira, za co serdecznie dziękuję!!!

5 komentarzy:

  1. Miałam okazję czytać tę książkę i ogólnie mi się podobała, aczkolwiek na tle innych powieści w dorobku autorki wypada raczej przeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam, że ta powieść, na tle innych tej autorki, jest dość marna, a że mam Spindler w planach, to zacznę od czegoś innego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Spindler, ale już dawno nie sięgałam po jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam autorki ale za to ksiazka zapowiada sie kuszaco ;d

    OdpowiedzUsuń