Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura popularnonaukowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura popularnonaukowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Ciemne postacie w historii kościoła. Mity, kłamstwa, legendy. – Michael Hesemann

http://www.mwydawnictwo.pl/p/1058/ciemne-postaci-w-historii-ko%C5%9Bcio%C5%82a

Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 344
Źródło: Biblioteczka własna


Jak to jest, że pewne rzeczy nas przyciągają a inne nie? Wszystko zależy od chwytliwego tytułu i kontrowersji jakie wzbudza. I tak po bardzo głośnej książce Downa Browna powstało wiele pytań i teorii. Ale nie tylko ten pisarz wzbudza w nas wiele wątpliwości, media zasypują nas co rusz niejednoznacznymi tytułami by przyciągnąć jak największą uwagę.

Michael Hesemann – niemiecki historyk i publicysta, autor ponad trzydziestu książek, poświęconych głównie historii kościoła katolickiego, wprowadza nas w świat najbardziej dyskusyjnych i kontrowersyjnych postaci i wydarzeń w historii kościoła katolickiego. Wszystkie wydarzenia przedstawione są w kolejności chronologicznej względem ich powstania, a nie tego jak „wałkowane” były przez nasze społeczeństwo.

I tak oto autor dementuje nam plotki na temat grobu Jezusa, czy jego domniemanego ślubu z Marią Magdaleną. Możemy dowiedzieć się więcej na temat ewangelii gnostyckich czy świętego Graala, o którym w ostatnim czasie, w szczególności po książce „Kod Leonarda da Vinci”, wiele się mówi. W książce nie brakuje też informacji na temat templariuszy, czy papieżycy Joanny. Michael Hesemann przeprowadza nas przez czasy od średniowiecza po współczesność, po tajemniczą śmierć Jana Pawła I.

Książka ta nie jest łatwą lekturą ze względu na poruszane tematy, jednak autor zrobił wszystko by każdy mógł je z łatwością zrozumieć i przyswoić. Dementuje on wiele mitów, kłamstw, czy legend. Jest to idealna książka dla tych którzy pragną poznać prawdę, których interesuje historia Kościoła, czy historia w ogóle. Książka ciekawi ale też zmusza do zastanowienia się nad pewnymi faktami.

Polecam, to nie tylko książka religijna, to przede wszystkim książka pełna wiedzy, faktów historycznych, to odpowiedź na wiele intrygujących pytań!


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa M, za co serdecznie dziękuję!!!
http://www.mwydawnictwo.pl/


Książka bierze udział w wyzwaniu: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2,6 cm (128,2cm)

poniedziałek, 27 września 2010

Kobieta na krańcu świata - Martyna Wojciechowska


Wydawnictwo: National Geographic
Rok wydania : 2009
Stron: 350
Źródło: Biblioteczka własna
Martyna Wojciechowska przemierzyła kulę ziemską w poszukiwaniu bohaterek do swojego najnowszego programu Kobieta na krańcu świata.. Odnalazła je między innymi w najbiedniejszej dzielnicy boliwijskiego La Paz, na argentyńskiej pampie, rajskiej plaży Zanzibaru i w pływającym domu na zatoce Ha Long. Książka składa się z reportaży pokazujących te fascynujące miejsca, i kulturę.
Carmen Rojas walczy na ringu z mężczyznami i w ten sposób zarabia na utrzymanie siebie i dwójki dzieci. So Tonh codziennie wyrusza na pole minowe ze świadomością, że może juz nigdy nie zobaczyć swojej rodziny. Jaqueline Aguilera - najpiękniejsza kobieta świata - poddaje się operacji plastycznej i wstrzykuje sobie botoks, bo przecież żadna kobieta nie jest do końca zadowolona ze swojego wyglądu. Daphne Sheldrick poświęciła życie opiece nad afrykańskimi osieroconymi słoniami, które traktuje jak własne dzieci. Czternastoletnia Raisiua z plemienia Himba w Namibii została wydana za mąż wbrew swojej woli.
W książce Kobieta na krańcu świata Martyna Wojciechowska podpatruje ich codzienne życie, poznaje ich pasje i marzenia. Opisuje losy tych niezwykłych kobiet oraz szuka odpowiedzi, dlaczego tak, a nie inaczej się one potoczyły.
Fantastyczna książka i fantastyczne zdjęcia. Fotografie są naprawdę na bardzo wysokim poziomie i najwyższej jakości, aż czasami trudno mi było oderwać od nich wzrok i czytać dalej.
Martyna przedstawiła historie 8 kobiet, ale jedna z nich  najmniej do całości pasowała (według mnie) i najmniej mi się podobała. Wenezuela i świat „sztucznych” kobiet, prawdziwa fabryka piękności. Trochę to jakby oderwane od rzeczywistości. Ale oprócz samych kobiet, wspaniale zostały w książce przedstawione narodowości i ich kultura, to jak ludzie radzą sobie w codziennym życiu, jaka jest pozycja kobiet, dlaczego godzą się na pewne rzeczy. Najciekawsza była dla mnie ostatnia historia o 14 – letniej Raisiua (Namibia, wioska plemienia Himba), wydanej wbrew swojej woli za mąż, oraz  opis Namibii, gdzie występuje prawdziwe zderzenie trzech światów i gdzie pojęcie tolerancji nabiera  nowego znaczenia.
Polecam bardzo tę książkę wszystkim ciekawym świata. A ja czekam już na kolejną, bo ruszyła druga edycja „Kobiety na krańcu świata” i mam nadzieję, że będzie równie ciekawa i fascynująca.
Ocena 6/6
poniedziałek, 06 września 2010
Komentarze
2010/09/08 23:40:33
Oglądałam, jeszcze nie czytałam, ale na pewno nadrobię :)
-
2010/09/13 05:43:11
Na mnie też ta pozycja czeka... i czeeeka... :D

niedziela, 26 września 2010

Rio Anaconda – Wojciech Cejrowski

W książce autor opisuje kolejną ze swoich wypraw w głąb amazońskiej dżungli, którą podjął w poszukiwaniu jednego z izolowanych od współczesnej cywilizacji plemion indiańskich.
Moje pierwsze spotkanie z Cejrowskim nie przypadło mi do gustu. Nie podobały mi się jego programy w telewizji i jakoś nie mogłam się do niego przekonać. Za to książka jest cudowna, jestem zachwycona opisami miejsc, których pewnie nigdy w życiu nie zobaczę. Razem z autorem przeżywałam radości i smutki, samotność i wielką przygodę. Ilustracje też zachwycały, ale najbardziej podobały mi się dialogi z szamanem :)). Pomimo, że mamy z panem Wojciechem  różne  poglądy na pewne sprawy, to mam do niego wielki szacunek i  jestem pełna podziwu dlatego co przeżył, zobaczył i odkrył.
Ocena 6/6
poniedziałek, 11 stycznia 2010 
2010/01/12 10:25:20
Mnie też się podoba jego sposób opisywania świata.:)
-
2010/01/13 09:02:45
Opisywanie opisywaniem, ale te zdjęcia... Aż chciałoby się w nie wejść :)
-
2010/01/13 11:34:30
oj chciałoby się jak nic, a już najbardziej chyba tam być razem z Panem Wojciechem ehhhhh