czwartek, 6 stycznia 2011

Gorączka w Hawanie – Leonardo Padura



Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 216
Źródło: Biblioteczka własna


To moja pierwsza książka (kryminał) tego autora a miałam przyjemność jej przeczytania dzięki Kalio u której to tę książkę wygrałam. Leonardo Padura to jeden z najsłynniejszych pisarzy kubańskich. W Polsce ukazała się część detektywistycznego cyklu Las cuatro estaciones (Cztery pory roku).
Bardzo byłam ciekawa tej książki, zwłaszcza po wielu pozytywnych opiniach, choć zdarzyło się też parę negatywnych. Ciekawiła mnie egzotyczność tego kraju, kraju komunistycznej dyktatury, biedy czy uprzywilejowanej władzy. Ale nie jest to typowy kryminał, jest to też powieść obyczajowa i psychologiczna.
Tym razem trup nie ściele się gęsto, jest za to jeden zaginiony, który nie wiadomo czy uciekł czy został zamordowany. To Rafael Morín Rodríguez – ważny dyrektor z kubańskiego Ministerstwa Przemysłu. Przepadł bez wieści w noc sylwestrową z 1988 na 1989 roku. Sprawę ma rozwiązać trzydziestoczteroletni, rozczarowany życiem, porucznik Mario Conde. Sprawę prowadzi dość niechętnie, ponieważ Rafaela zna jeszcze ze szkoły i który to ożenił się z prześliczna Tamarą, w której to Conde zakochany był od zawsze.
Akcja książki dzieje się na dwóch płaszczyznach – współczesnej (dotyczącej prowadzonego śledztwa) i przeszłej (wspomnienia a wręcz sentymentalna podróż do czasów licealnych, wielkich planów i marzeń). Mario Conde to wielki samotnik, nie stroniący od rumu i cygara, oraz pięknych kobiet. Jest też niespełnionym pisarzem, który nie do końca pasuje do policyjnego środowiska, ze swoja wrażliwością. Ale oprócz głównego bohatera poznajemy wiele innych osób, jego przyjaciela Chudego, policjantów, a każdy z nich mimo, że opisany dość zwięźle, to z  bardzo dużą dawką realizmu.
Jedyny minus książki to samo śledztwo, które jest dość przewidywalne i tak naprawdę za dużo się nie dzieje. Zresztą na dobrą sprawę nawet za dużo czasu w książce nie jest mu poświęcone.
Książka ogólnie podobała mi się, była inna od kryminałów, które do tej pory czytałam. I jeśli ktoś ma ochotę na książkę o zupełnie obcym a wręcz owianym legendą świecie, to polecam! A ja się pokuszę na drugą cześć ”Wichurę w Hawanie” bo zapowiada się bardzo interesująco. 
Ocena 4/6

3 komentarze:

  1. Kryminał to nie moja broszka, ale bardzo ciekawa recenzja ;)


    Również dodaje do odwiedzających i dziękuje za pochwałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo bym chciała to przeczytać, bo czytam wszystko co o Kubie i na Kubie ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Bujaczek - dzięki :)
    Viconia - jeśli tak lubisz Kubę to tym bardziej polecam, książka ma swój styl i fajnie się czyta :)

    OdpowiedzUsuń